Monika Luque Kurcz- Informacje kulturalne z Podkarpacia

 

podkarpacie donosy

 

 

 

Rzeszów w akwareli Wioletty Cieleckiej.

Wioletta Cielecka

fot. archiwum Wioletta Cielecka

 

Z przyjemnością donoszę o kolejnych wystawach w podkarpackich galeriach, muzeach i innych obiektach. Czasami jednak zdarza się, że piękno krąży w przestrzeni jak wolny elektron. Sporą jej część zajmuje internet. Właśnie tam, natrafiłam na niezwykłe prace Wioletty Cieleckiej, przedstawiające głównie Rzeszów. Urzekły mnie i uznałam, że złamię schemat, odejdę odrobinę od sztywnej formy przekazywania wyłącznie informacji typu: co, gdzie, kiedy i za zgodą autorki zaprezentuję tutaj kilka jej akwareli.

Wioletta Cielecka urodziła się w 1973 r. w Przemyślu. Malarstwo jest jej pasją. Mimo braku wykształcenia plastycznego, talent upomniał się o swoje. W 2012 roku, zrezygnowała z prowadzenia biznesu, na rzecz twórczości artystycznej. Od początku, swój środek wyrazu znalazła w akwareli. Na blogu pisze: „Na piedestale stawiam akwarelę. W tym wodnym świecie, nic dwa razy się nie zdarza. W akwareli nie ma kopii, falsyfikatów. Każdy obraz jest jeden, jedyny- jak życie.”

Maluje też obrazy akrylowe, rysuje hiperrealistyczne portrety ołówkiem, wykonuje malowidła ścienne.

Tematem dominującym jest Rzeszów. Miasto, w którym aktualnie mieszka. Spacerując jego ulicami, zachwyca się światłem, uwieczniając najpierw kadry na zdjęciach. Później stają się one tematem obrazów.

Piękna willa, mokra po deszczu ulica, rower oparty o latarnię, stara brama, stają się pretekstem by uchwycić i zatrzymać światło. Pokazać, jak samo maluje w naturze najpiękniejsze obrazy. Tak właśnie powstaje cykl- Rzeszów malowany światłem.

 

Wioletta CieleckaWioletta CieleckaWioletta CieleckaWioletta CieleckaWioletta CieleckaWioletta CieleckaWioletta CieleckaWioletta Cielecka

 

Artystka jest członkiem Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie oraz Klubu Plastycznego przy Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie.

Jest współredaktorem Almanachu RSTK w Rzeszowie, Przestrzenie wyobraźni. Wykonuje ilustracje do wierszy, publikacji etc.

Uczestniczy w warsztatach, wystawach, plenerach malarskich w kraju i za granicą.

Laureatka wystaw min.:

VI 2012 r. – wyróżnienie podczas XIV Międzywojewódzkiej Wystawy Akwareli im. M. Strońskiego „Ściana Wschodnia”

VI 2014 r. – II miejsce podczas XVI Międzywojewódzkiej Wystawy Akwareli im. M. Strońskiego „Ściana Wschodnia”.

XII 2014 r. – Nagroda im. Ferdynanda Brzęka w Wystawie Zbiorowej Twórczości Amatorskiego Klubu Plastycznego - Podsumowanie XI.

VI 2016 r. – Grand Prix podczas XVIII Międzywojewódzkiej Wystawy Akwareli im. M. Strońskiego „Ściana Wschodnia”.

VIII 2017 r. – zaproszenie do reprezentacji Polski w konkursie International Watercolor Society (IWS) India Biennal – na podstawie konkursu przesłanych prac.

X 2017 r. – zaproszenie do reprezentacji Polski w konkursie International Watercolor Society (IWS) Bolivia Biennal – na podstawie konkursu przesłanych prac.

Od kilku lat bierze czynny udział w Aukcji Charytatywnej dla Podkarpackiego Hospicjum, gdzie licytowane są jej akwarele.

.

 

 

Propozycje wydawnicze- podkarpackie debiuty.

jeszczeRokrocznie ukazuje się mnóstwo książek w całej Polsce, również na Podkarpaciu. Postanowiłam łowić te najciekawsze w regionie i prezentować na łamach Informacji Kulturalnych. Niewątpliwie, debiutancki tom poezji Małgorzaty Wójtowicz pt. Jeszcze, jest perełką godną polecenia każdemu, kto ceni wartościową poezję. To późny debiut, bardzo dojrzały, przemyślany. Tomik wydał Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu (Rzeszów, 2017). Piękne wiersze, zamknięte w niezwykłej urody okładce, która przedstawia fragment obrazu A. Grodzińskiego “Świt na polowaniu”,1897, projektu Sylwii Tulik.

 

Autorka zechciała opowiedzieć nieco o swojej twórczości a także o tomiku. Zapraszam do lektury.

 

Pani Małgorzato, mam do Pani mnóstwo pytań, jednocześnie zdaję sobie sprawę, że poezja lubi niedopowiedzenia. Miejsce na refleksję dla czytelnika. Dlatego postaram się być powściągliwa. Jednak to pytanie musi paść:  Jak długo Pani pisze?

 

M.W.  Piszę od wczesnych lat. Potrzeba wypowiedzenia siebie dopadała mnie co jakiś czas. Wyrastała z potrzeby utrwalania emocji i przemyśleń. Niektóre z tych tekstów przetrwały do dzisiaj, te z podstawówki mają wyłącznie wartość sentymentalną. Powstałe później pojawiały się  w radiu, w prasie, na wieczorach poetyckich, ale raczej z przypadku, impulsu niż w wyniku ukierunkowanego działania. Część z nich złożyła się na tom wysłany do Wydawnictwa Literackiego, jednak choć zebrał pozytywne recenzje, nigdy się nie ukazał.

 

Jak długo Pani pracowała nad obecnie wydanym tomem?

 

M.W.  Utwory zamieszczone w tym zbiorze z niewielkimi wyjątkami powstały w latach 2013–2017. Reszta pracy nad tomikiem trwała krótko – dwa, trzy miesiące i polegała na właściwym ułożeniu tekstów, odrzuceniu tego, co nie współgrało z innymi wierszami, tak aby czytelnik otrzymał w miarę spójny przekaz. Ważne też było dla mnie dobranie okładki podkreślającej klimat zbioru, co jak myślę udało się dzięki pani Sylwii Tulik, która ją zaprojektowała.

 

Nie mówi się o tym głośno, często wymijająco, jednak jakaś część naszego życia zawsze zawiera się w utworach. Nawet jeśli się bronimy, że książka/tomik to nie pamiętnik. Jeśli peelowi zmieniamy płeć, imię, zawsze przycupnie w nim nasza dusza, której odciąć nie sposób. W „Jeszcze”  matka, babcia Zuzanna, ciocia Hela, a także tajemniczy mężczyzna  zabierają nas w nostalgiczną podróż. Czy to tęsknota, czy rozliczenie się z przeszłością? Zamknięcie jakiegoś minionego etapu? Czy prośba o „jeszcze”?

 

M.W. Piszę o rzeczach, które mnie dotyczą. Nie znaczy to, że kreacja artystyczna jest mi obca, ale zawsze sięgam do własnych przeżyć i emocji. Moje teksty wyrastają z autentycznych doświadczeń, często dojrzewają przez kilka lat, bo bywa, że pierwotna forma ekspresji jest zbyt hermetyczna, a przecież chciałabym, aby wiersz wywoływał u czytelnika emocje, żeby zachęcał do kolejnych odczytań i przemyśleń, dlatego  staram się dążyć do prostoty przekazu, jednak przy zachowaniu autentyzmu i wypełnieniu utworu treścią, bo wiersz nie może być płaski, jednoznaczny, musi mieć swój potencjał, żeby się chciało do niego wracać i szukać nowych tropów. „Jeszcze” jest także książką o sile pamięci, która może ocalać tożsamość, ale bywa także przekleństwem, źródłem lęku, bo odkrywa mroczną stronę egzystencji. W ocenie wiersza i jego interpretacji zawsze ostatnie słowo należy do czytelnika. Bo wiersz jest także formą rozmowy, próbą porozumienia. Poezja rodzi się na przecięciu tekstu i jego percepcji.

 

Myślę sobie, że w Pani żyłach (polonistki, redaktorki, korektorki) płynie głównie literatura. Dlatego zadam pytanie o preferencje. Jaka tradycja literacka jest Pani bliska? Skąd Pani czerpie inspirację?

 

M.W.  Chciałabym uniknąć wyliczania nazwisk czy też prądów literackich, bo to się zmieniało. Ale tradycja literacka i fascynacje czytelnicze są na pewno jednym ze źródeł inspiracji. W tomiku znajdują się tropy, którymi można podążyć. Autorem motta do wiersza otwierającego zbiór jest wybitny chilijski poeta Vicente Huidobro, żyjący w I połowie XX wieku, który był współtwórcą kreacjonizmu, czyli kierunku poetyckiego zakładającego, że sensem poezji jest ona sama. Huidobro odrzucał ideę poezji jako imitacji natury, uważał, ze sztuka powinna stwarzać nowe światy, niezależne od rzeczywistości. Poeci!/ - pytał - Czemu opiewacie różę?/Zmuście ją, aby zakwitła w wierszu. W takim sensie teksty pisane przeze mnie nie są prawdziwymi wierszami, bo nie zakwita w nich róża. Przywołuję w tym wierszu innego wybitnego poetę  – Rainera Marię Rilkego. Kierunek jego poszukiwań artystyczno-estetycznych wyznaczała twórcza przemiana, która – jak ja to pojmuję – w pewnym sensie stanowiła rodzaj samoanalizy i terapii jednocześnie. Ważnym motywem określającym rytm owej przemiany było serce. Reprezentowało ono sferę wewnętrzną – obrazy i wartości. Tworzenie to  transcendowanie, wynoszenie tych obrazów i wartości w sferę sztuki.

W zbiorze znajdują się także teksty wyrosłe z inspiracji twórczością Thomasa Sternsa Eliota, a nawet sięgające do romantyzmu, który przecież ukształtował naszą mentalność. Postaciami z tej epoki są powstańcy  oraz  Gerszon Ram, bohater „Mesjaszy” György Spiró który urodził się w 1812 r. w Wilnie w rodzinie zamożnych drukarzy. Jest to fascynująca historia, w wierszu mogłam jej jedynie delikatnie dotknąć, ale mam nadzieję, że niektórych Czytelników zainspiruje do własnych poszukiwań.

 

Ma Pani w sobie cudowną wrażliwość, mądrość i doświadczenie. Oczywiście także talent. Te składniki przyczyniły się do powstania tak dojrzałego i przemyślanego debiutanckiego tomiku, który zbiera mnóstwo pochlebnych opinii. Jaką receptę dałaby Pani początkującym poetom przed debiutem?

 

M.W.  Nie wiem, czy debiutant może coś radzić. Na pewno nie warto się śpieszyć z wydaniem pierwszego zbioru. Przyznam jednak, że z prawdziwą przyjemnością czytam dojrzałe utwory zamieszczone w tak zwanych późnych debiutach Dawida Madeja czy Waldemara Kazubka.

 

Tomik „Jeszcze” Pani autorstwa wydał Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu, Rzeszów 2017. Gdzie osoby zainteresowane mogą go nabyć?

 

M.W.  Niezawodnym  źródłem jest księgarnia internetowa prowadzona przez wydawnictwo: http://www.instytutksiazki.rzeszow.pl/ksiegarnia/karta,369,jeszcze.html, chociaż  można go także kupić w niektórych rzeszowskich i łańcuckich księgarniach.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę i serdecznie gratuluję. Życzę Pani kolejnych sukcesów, a nam, czytelnikom, więcej takiej literatury.

 

M.W.  Ja również bardzo dziękuję za ciekawe i skłaniające do refleksji spotkanie.

 

Rozmawiała Monika Luque-Kurcz

 

malwojt

 

Małgorzata Wójtowicz

Autorka tomu poezji „Jeszcze” wydanego przez Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu. Debiutowała w „Miesięczniku Literackim”, jej wiersze prezentowano w Polskim Radiu Rzeszów. Publikowała na łamach „Super Nowości”, kwartalnika „W Kręgu Mieleckich Humanistów”, a także na stronie internetowej „Nowych Myśli” i „Babińca Literackiego”.

Tomik pt. Jeszcze doskonale broni się sam, wystarczy po niego sięgnąć i dać się ponieść. Jednak pozwolę sobie przytoczyć wypowiedzi znanych i cenionych autorów, których również uwiodła poetyka Małgorzaty Wójtowicz.

„Są tomiki, które czyta się szybko, bez zastanowienia. Przeskakuje kolejne wersy i strofy, by dobrnąć do końca, a po zamknięciu książki w pamięci nie zostaje właściwie nic. Tomik Małgorzaty Wójtowicz pt. Jeszcze (Rzeszów, 2017), jest tego całkowitym przeciwieństwem.”

Anna Musiał

Jeszcze, Małgorzaty Wójtowicz to wyjątkowo ciekawy debiut, a że spóźniony, to chyba tylko rodzaj formalności: przecież debiut to nie koniecznie pierwszy zbiór utworów, które niekiedy widywały światło dzienne. W każdym razie są to wiersze dojrzałe pod względem artystycznym. Autorka pisze bardzo świadomie, prezentuje bogaty zasób kulturowy ale i formalny pod względem literackiego warsztatu. Mimo różnorodności tematycznej prezentowanych utworów, mają wspólną łączącą je nić - subtelną lirykę, przenikają mądre przemyślenia, refleksje rodzą tony temporalne. Właśnie bardzo wyraziście, a jednocześnie niemal zawoalowane są tu uwagi o przemijaniu, o stratach i i zyskach, jakie powoduje mijający, a raczej uciekający spod naszych stóp czas. Odniesienia do toposów kulturowych, od antyku po współczesność, mierzą się z każdym tematem, od pytań o eschatologię po erotykę. "Jeszcze" Małgorzaty Wójtowicz to bez wątpienia świetna propozycja poetycka. W dodatku kreślona prostym, ale jednocześnie w przesłaniach subtelnym, językiem; poezja "mówiona" piękną polszczyzną.”

Jan Tulik

 

Od wydawcy:

„Na takie wiersze czeka się długo jak kot na ciepło pieca w za długą jesień. A później już tylko mruczenie i odejście w sen. Bo te wiersze to ciepło, mruczenie i sen. Chciałoby się żeby mogło to trwać bez końca jak fioletowe godziny Eliota.”

Jerzy Fąfara

                         

 

 

                  To nie jest prawdziwy wiersz

                                                                  

                                               Prawdziwe wiersze to wybuchające pożary.

                                                                         Vincente Garcia Huidobro

 

Pisz do mnie z głową na moim ramieniu,

jestem białą linią bransoletki na wąskim

przegubie. Czy wiesz, że Rilke

zbierał muszle? Ja zrywam bezbronne

nagietki, nim słońce je spali.

 

Pisz, że nic nie było, tylko popiół

i oczy chwytające piękno w sieć.

Zawsze łatwiej kochać, kiedy już

minie głód.

 

Nie wybucha, pali się

nierównym płomieniem,

gaśnie.

 

Małgorzata Wójtowicz

 

 

4. Festiwal Nowego Teatru. 56. Rzeszowskie Spotkania Teatralne.

fntW piątek, ( 17 listopada b. r.) rozpoczyna się 4 edycja Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie, która potrwa do 26 listopada. Pierwsze spektakle zobaczymy już w pierwszym dniu festiwalowym, ostatnie 26 listopada, kiedy to zostaną wyłonieni laureaci. Będą przyznane nagrody dla najlepszego spektaklu, osobowości artystycznej, młodego twórcy. Także nagroda dziennikarzy i nagroda publiczności.

Festiwal Nowego Teatru jest kontynuacją Rzeszowskich Spotkań Teatralnych, które w imprezowym terminarzu Rzeszowa goszczą od 1961 roku. Nowa formuła Festiwalu, sięgając korzeni, aktualizuje to wydarzenie, czyniąc z niego swoiste święto teatru.

Pierwszą edycję Festiwalu okrzyknięto Kulturalnym Wydarzeniem 2014 na Podkarpaciu. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało mu wówczas bardzo wysoką ocenę merytoryczną, zwiększając równocześnie dotację na jego organizację.

Jest to unikatowe wydarzenie, gdyż łączy w sobie wiele przedsięwzięć artystycznych, edukacyjnych i naukowych. Dziewięć dni festiwalowych, to nie tylko konkursowe spektakle, lecz także performance, czytania performatywne, pokazy filmowe i muzyczne, wystawy.

W ramach edukacji i nauki, odbywają się liczne warsztaty, konferencje naukowe, debaty oraz spotkania z twórcami.

Tegoroczną edycję spotkań teatralnych rozpoczynających się już w piątek opisują trzy idiomy: "Nowe mitologie", "Dybuki. Przepisywanie pamięci" oraz "Nowy Teatr/Europa". W niedzielę będzie można obejrzeć jeden z gorętszych spektakli, w reżyserii Agaty Dudy-Gracz "Będzie Pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk". Bilety na Festiwal są dostępne w kasie Teatru im. Wandy Siemaszkowej.

Drugi idiom to projekty zainicjowane przez Pawła Passiniego: koncert Obecni oraz projekcja performatywna Dybuk Szymona An-skiego/Michała Waszyńskiego/Artura Pałygi, panel dyskusyjny z udziałem Grzegorza Niziołka, Mieczysława Abramowicza i Katarzyny Kręglewskiej oraz pokazy RabinkiAnna Gruskovej – (wersji filmowej oraz czytania performatywnego w reżyserii Tomasza Węgorzewskiego.)

W ramach przeglądu nowego teatru europejskiego zobaczymy dwie słowackie produkcje: Cells/ Komórki Slávy Daubnerovej oraz Dziennik Anny Frank w reżyserii Ondreja Šotha z Państwowego Teatru w Koszycach. Ich twórcy, czerpiąc z biografii dwóch artystek: rzeźbiarki Louise Bourgeois i autorki jednego z najsłynniejszych pamiętników na świecie, opisujących przeżycia II wojny światowej, żydówki Anny Frank, tworzą eksperymentalne projekty, łączące w sobie różne konwencje teatralne. Pokazy te odbędą się w ramach nawiązanej współpracy ze słowackimi teatrami, które już w sierpniu ponownie zawitają w Rzeszowie na Festiwalu Trans//misje.

W dniach 24 i 25 listopada w Szajna Galerii odbędzie się konferencja naukowa, w ramach której będą dyskutować naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk w WarszawieNie zabraknie również pokazów dramalab, kinoteatru, spotkań z artystami i debat, poszerzających pole teatru, nasze myślenie i wiedzę o nim, a także o rzeczywistości pozateatralnej, do której sztuka się odnosi.

26 listopada, cykl imprez festiwalowych zamknie Gala Finałowa.

 

Program 4. FNT

piątek

godz. 17 - Cells/ Komórki, Sláva Daubnerová (SK), Szajna Galeria

godz. 19 - Dziennik Anny Frank, reż. Ondrej Šoth, Państwowy Teatr w Koszycach (SK), Duża Scena – otwarcie festiwalu

sobota

godz. 12 - Kinoteatr: Rabinka, reż. Anna Grusková, Szajna Galeria

godz. 13 - Drama Lab: Rabinka Anny Gruskovej, reż. Tomasz Węgorzewski, Szajna Galeria

godz. 17 - Beze mnie Michaela Müllera, reż. Tomasz Cymerman, Teatr im. Wandy Siemaszkowej, Mała Scena     

godz. 18.30 - Rozmowy o teatrze

godz. 20 - Obecni (koncert), D’Roots Brothers i goście, reż. Paweł Passini, BWA

godz. 21.30 - Dybuk Szymona An-skiego/Michała Waszyńskiego/Artura Pałygi (projekcja performatywna), reż. Paweł Passini, BWA

niedziela

godz. 14 - Dybuki/Przepisywanie pamięci (panel dyskusyjny), Mała Scena

godz. 18 - Będzie Pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk Agaty Dudy-Gracz, reż. Agata Duda-Gracz, Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu, Duża Scena

godz. 21.45 - Rozmowy o teatrze

19 – 26.11 Forum Młodych Krytyków (warsztaty)

poniedziałek

godz. 19 - Św. Idiota wg Fiodora Dostojewskiego, reż. Janusz Opryński, Teatr Polski w Bielsku-Białej, Duża Scena

godz. 22.30 - Rozmowy o teatrze

wtorek

godz. 19 - Ślub Witolda Gombrowicza, reż. Anna Augustynowicz, Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu/ Teatr Współczesny w Szczecinie, Duża Scena

godz. 21 - Rozmowy o teatrze

środa

godz. 14 - Kinoteatr: Bzik tropikalny wg Witkacego, reż. Grzegorz Horst D'Albertis (Grzegorz Jarzyna), Mała Scena

godz. 15 - Nowy, nowszy, najnowszy – dwie dekady później (debata), Mała Scena

godz. 20 - Bzik. Ostatnia minuta Jana Czaplińskiego, reż. Ewelina Marciniak, Teatr Współczesny w Szczecinie, Duża Scena,

godz. 23 - Rozmowy o teatrze

czwartek

godz. 18 - Gdyby Pina nie paliła, to by żyła Aldony Kopkiewicz, reż. Cezary Tomaszewski, Teatr im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu, Duża Scena

godz. 20.15 - Rozmowy o teatrze

godz. 21 - Drama Lab: [Nikomu nie życzę, żeby był mną]. Nekroperformans: Robert Walser Beniamina Bukowskiego, reż. Katarzyna Kalwat, Szajna Galeria

godz. 22 - Kinoteatr: Walser, reż. Zbigniew Libera, Szajna Galeria  

24.11 (piątek)

godz. 10 - Nowe czy stare mitologie? (konwersatorium), Szajna Galeria

godz. 17 - Bieguny Pawła Passiniego, reż. Paweł Passini, Teatr Maska w Rzeszowie  

godz. 17.30 i 21 - Sekretne życie Friedmanów Marcina Wierzchowskiego, Daniela Sołtysińskiego, reż. Marcin Wierzchowski, Teatr Ludowy w Krakowie, Sala Industrialna (Hotel Rzeszów)

godz. 00 - Rozmowy o teatrze

25.11 (sobota)

godz. 10 - Nowe czy stare mitologie? (konwersatorium), Szajna Galeria

godz. 12 - Nowe „książki zbójeckie”, czyli co infekuje zbiorową wyobraźnię Polaków? (panel dyskusyjny), Szajna Galeria

godz. 19 - Chłopi wg Władysława Reymonta, reż. Krzysztof Garbaczewski, Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera w Warszawie, Duża Scena

godz. 22.45 - Rozmowy o teatrze

26.11 (niedziela)

godz. 18 - Do dna Włodzimierza Szturca, reż. Ewa Kaim, Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, Duża Scena

godz. 20 - Gala finałowa

 

 

DagArt Zanim zacznę mówić Natalia Ledzianowska.

26 października, b.r. w rzeszowskiej Dagart Galerie zainaugurowano wystawę prac debiutującej Natalii Ledzianowskiej, pt. “Zanim zacznę mówić”.  Obrazy można podziwiać przy Al. Kopisto, do 9 listopada 2017.

{Zanim zacznę mówić} to wystawa malarstwa, która jest solowym debiutem Natalii Ledzianowskiej w Dagart Galerie. Artystka prezentuje prace powstałe na przestrzeni trzech ostatnich lat. Jej obszar zainteresowań w tym cyklu obejmuje ideę abstrakcji. Autorka dzieli abstrakcję na tę zakorzenioną w kulturze arabskiej - Wschodnią oraz tę wyrosłą wokół idei Wasiliewa Kandinskiego i Franciszka Kupki - Zachodnią. Abstrakcja Wschodnia, która wykształciła się dzięki zakazowi przedstawiania figur zapisanemu w Koranie, stymulowała ją do poszukiwań źródeł myślenia formami geometrycznymi. Jednym z ograniczeń, między którymi artystka roztacza swoje prace jest krata, działania opierają się na wpisaniu w jej przestrzeń gestu. Świadoma swojego pochodzenia łączy tradycję Zachodnią, z której wyrosła z fascynacją sztuką arabską. Jest gdzieś pomiędzy Wschodem a Zachodem. Swoją akcją nawiązuje do działań innej artystki - Agnes Martin, która wiele lat „mantrycznie” tworzyła obrazy zapełnione liniami, kratami. Sposób pracy, oraz rygory narzucone na tworzenie są tu do siebie podobne. Spektrum barw użytych przez Natalię Ledzianowską rozpościera się od zimnych szarości, wyblakłych sepii przez agresywne tony po neonowe, maniakalne kolory. Jej prace, poszukując źródeł abstrakcji w kulturze, uwidaczniają uniwersalizm geometrii.

 

dogart1dogart1dogart1

Fot: Kazimierz M. Gaweł - KMGFOTO w Dagart Galerie



„Zanim zacznę mówić” to wystawa, która zapoczątkowuje nowy cykl w Dagart Galerie - „Polish Diamonds”. Nowy projekt angażuje twórców tzw. „młodej sztuki”. Naszym marzeniem jest zaproszenie do współpracy młodych twórców - ludzi, którzy pragną zaistnieć na współczesnym rynku sztuki, promując autentyczne idee. Dagart Galerie wierzy w potencjał młodych polskich artystów i chciałaby wejść z nimi w dialog, oferując im pomoc nie tylko lokalnie w Małopolsce czy na Podkarpaciu, ale również na rynku ogólnokrajowym, jak i na terenie Europy zapraszając do udziału w ekspozycjach, targach sztuki i innych projektach artystycznych o bardziej otwartej formie. Wierzymy, że „Polish Diamonds” nie zmieni oblicza polskiej sztuki, tylko wydobędzie z niej to, co ukryte a wartościowe. Mamy czym się pochwalić - młoda polska sztuka kryje w sobie wyjątkową wartość ideologiczną.

Urodzona 25 marca 1992 roku w Toruniu Natalia Ledzianowska uprawia malarstwo, performans, fotografię, tkaninę artystyczną, rysunek. W czerwcu tego roku wzięła udział w zbiorowej wystawie „NO PROBLEM” w galerii „Potencja”. W styczniu odbyła się jej wystawa rysunków i wideo połączona z performansem pt. „Smooth Sailing" zrealizowana wspólnie z Charles’em J. de Bisthovenem w Galerii Wydziału Malarstwa ASP Kraków. W październiku zeszłego roku w Galerii „Zapiergery” artystka przygotowała performans pt. „Strumień”. W maju 2015 roku w NCAD Granary Building w Dublinie odbyła się jej pierwsza wystawa indywidualna zatytułowana “It’s not daylight”. Zajmuje się też kuratorowaniem wystaw. Zorganizowała między innymi międzynarodową wystawę “Zadyma - Behind the Smoke” w przestrzeni industrialnej przy ul. Dolnych Młynów 10 w Krakowie.Studiuje na Wydziale Malarstwa w krakowskiej ASP w I Interdyscyplinarnej Pracowni prof. Z. Bajka na V roku. Dwukrotnie była stypendystką Rektora ASP w Krakowie. Wzięła udział w 15 wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą.
(mat. pras.)

 

 

V Najazd Awangardy na Rzeszów.

Piąty raz poeci z całego Podkarpacia spotkali się w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, by zaprezentować szerszemu gronu swoją twórczość.  Wydarzenie to, na stałe wpisało się w październikowy kalendarz imprez kulturalnych podkarpackiej stolicy.

25 października, bieżącego roku,poetki i poeci kilku pokoleń, wzięli udział w kultowej imprezie poetycko-muzycznej o przewrotnej nazwie V Najazd Awangardy na Rzeszów. Od godziny 19:00 w Siemaszce rozbrzmiewały wiersze znanych i cenionych twórców oraz utalentowanych adeptów pióra z Sekcji Twórczości Literackiej Uniwersytetu Rzeszowskiego, którzy mimo młodego wieku, mają już za sobą literackie debiuty, czytane przez aktorów Teatru im. Wandy Siemaszkowej: Małgorzatę Machowską oraz Waldemara Czyszaka.

 

najazd1najazd1najazd1

 

Imprezę zainaugurował sprawujący opiekę artystyczną, dyrektor Siemaszki, Jan Nowara, po czym przekazał mikrofon gospodarzowi wieczoru, poecie, krytykowi literackiemu, Stanisławowi Dłuskiemu.

Teatralne foyer pękało w szwach.Goście zdecydowani nawet na miejsca stojące, przez blisko trzy godziny wysłuchiwali podkarpackiej poezji.Romantyczna scenografia i półmrok, rozświetlany jedynie nastrojowym blaskiem lamp, potęgowały metafizyczny nastrój.

Poezję regionu zaprezentowali: Jan Belcik, Katarzyna Błajdo, Jan Borcz, Adam Decowski, Stanisław Dłuski (gospodarz wieczoru), Jerzy Gronkiewicz, Karolina Jopek, Natalia Królicka, Ewelina Kut, Grzegorz Kociuba, Krystyna Lenkowska, Monika Luque-Kurcz, Ryszard Mścisz, Janusz Radwański, Yousef Sh`Hades, Krzysztof Socha, Natalia Szumna, Jacek Świerk, Jan Tulik, Dominika Wilk, Krystian Wilk, Artur Żołądź i  Małgorzata Żurecka.

Perłą wieczoru, która aksamitnym śpiewem wskrzesiła ducha Agnieszki Osieckiej była rzeszowska aktorka, Mariola Łabno-Flaumenhaft.

Ryszard Mścisz poruszył widownię do łez, bardzo osobistym poematem, dedykowanym nieżyjącemu ojcu.

Warto również wspomnieć Jacka Świerka, który niedawno zadebiutował doskonałym tomikiem “Relacje na nieżywo” a serca publiczności skradł wierszem o psie.

Wieczór lirycznych uniesień zamknął znamienity, polski poeta, prozaik, dramatopisarz, eseista, Jan Tulik.

 

 

 

Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu - Future Shorts Jesień.

 

join

 

Jesienna odsłona Future Shorts przełamuje stereotyp kocyka i ciepłej herbaty w domowym zaciszu, zapraszając na filmy intensywne wizualnie i tematycznie.

18 padziernika b.r. Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu, zaprasza na KINO GALERIA.  Wyświetlonych będzie pięć krótkometrażowych produkcji – trzy fabularne, jeden film eksperymentalny oraz teledysk muzyczny, między innymi z Holandii, Węgier i Portugalii.

Future Shorts Jesień opowiada o sile przyjaźni, wspólnocie młodych ludzi, trudnych powrotach i dorastaniu. Dla osób ceniących sobie ambitne, niszowe produkcje, będzie to nie lada gratka.

Więcej:

http://www.bwaprzemysl.pl/?18102017-kino-galeria-future-shorts-jesien

 

 

 

„Seks dla opornych”- Michele Riml w reżyserii Pawła Szumca. Premiera.

Rzeszowski TEATR BO TAK w sobotni wieczór 14.10 .2017r.  o godz. 19:45, wystawił „Seks dla opornych”, autorstwa Michele Riml, w reżyserii  Pawła Szumca.

 

Seks dla opornych

Fot. TWINN.pl

 

Spektakl okrzyknięto kolejną perełką w repertuatrze teatru. Główne role odegrali Beata Zarembianka i Dariusz Niebudek. Wiele par opuszczających widownię stwierdziło, iż była to znakomita „terapia małżeńska” z głęboką refleksją i szlachetnym humorem.

Alice i Henry, małżeństwo z 25-letnim stażem, postanawia spędzić weekend w modnym hotelu, by tam z pomocą poradnika „Seks dla opornych” ożywić gasnące życie intymne. Czy ta terapia przyniesie parze oczekiwane rezultaty i podniesie temperaturę w związku? Czy też pogłębi jeszcze wzajemne rozczarowanie i żal?

Odpowiedź na te pytania znajdziemy w teatrze.  To znakomita komedia o relacjach damsko-męskich, o różnicach, oczekiwaniach. Rozmijających się punktach widzenia i codzienności par z wieloletnim stażem, bogata w błyskotliwe dialogi.

Spektakl wyreżyserował Paweł Szumiec, znany rzeszowskiej publiczności z wcześniejszych, równie ciekawych sztuk: „Kolegi Mela Gibsona”, wystawianej w Teatrze Bo Tak, oraz „Śmierci pięknych saren”, zrealizowanej w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej.

Oprawa muzyczna- Jarek Babula.

Ważne! Spektakl adresowany jest do widzów dorosłych.

 

 

 

„Serce bez granic”. Premierowy spektakl o kardynale Kozłowieckim.

Nowy sezon artystyczny w rzeszowskiej Siemaszce zaskoczył spektaklem “Serce bez granic”, opowiadającym o kardynale  Adamie Kozłowieckim, duchownym, który ponad sześćdziesiąt lat pełnił swoją posługę w Zambii. Premiera odbyła się w weekend 7- 8 października w Galerii Szajna.

Kozłowiecki urodził się 1 kwietnia 1911 roku w Hucie Komorowskiej, wbrew woli rodziców wstąpił do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi. Sercem i duszą przez ponad 60 lat związany był z kontynentem afrykańskim. Był najstarszym polskim misjonarzem, pierwszym biskupem Lusaki i najwyższym dostojnikiem kościoła zambijskiego. Mieszkał w buszu, nie miał ani pomocnika ani telefonu. Ratował od śmierci głodowej, pomagał biednej młodzieży, rozdawał wszystko, co miał. A jak już nic nie miał, sam opatrywał rannych.

Lata wojny spędził w obozach koncentracyjnych Auschwitz i Dachau. Wspomnienia z tej części życia, Kozłowiecki zapisał w „Uciskach i strapieniach: pamiętnik więźnia 1939-1945”, których fragmenty wykorzystano w spektaklu.

Reżyser Sławomir Gaudyn, podjął się trudnego wyzwania, któremu jednak w pełni sprostał. Zrezygnował z ukazania martyrologii a dramatyczny obraz wojny i obozu zagłady, zrównoważył rolą jednego człowieka, pełnego zrozumienia dla oprawców, przebaczenia, cierpliwości oraz pogody ducha. Człowieka, który przetrwał by żyć dla innych.

Gaudyn świadom faktu, iż trudno byłoby w krótkim czasie trwania spektaklu przedstawić duchownego od młodzieńca, po niemal stuletniego staruszka, postać bohatera na różnych etapach życia obsadził dwoma aktorami. Młodego i leciwego kardynała zagrali: Paweł Gładyś oraz Grzegorz Pawłowski, który powrócił na scenę po długiej i ciężkiej chorobie.

Ascetyczna scenografia pokoju kardynała oraz drugoplanowa, obozowa prycza doskonale współgrają z przestrzenią Galerii Szajny, gdzie kapłan snuje swoje, obozowe wspomnienia.

Ograniczona ilość miejsc, bo tylko 50 sprawiła, że premiera spektaklu trwała przez dwa dni, 7-8 października.

Obsada: Paweł Gładyś, Grzegorz Pawłowski. Scenariusz: Sławomir Gaudyn, Grzegorz Janiszewski. Scenografia: Grzegorz Janiszewski. Opracowanie muzyczne: Sławomir Gaudyn, Grzegorz Janiszewski. Inspicjent I sufler: Karolina Dańczyszyn.

Serce bez granic1Serce bez granic1Serce bez granic1

Fot. Maciej Mikulski

 

 

 

 

Źródła Pamięci. Szajna - Grotowski – Kantor.

 

zrodla pamieci

Plakat z internetu

 

Siódma edycja festiwalu „Źródła pamięci. Szajna – Grotowski – Kantor”, trwała od 27-30 września, bieżącego roku. Rzeszów stał się po raz kolejny wspólnym mianownikiem dla trzech wielkich twórców, reformatorów teatru, synów ziemi podkarpackiej.

Trzy wybitne postaci: Józef Szajna, Jerzy Grotowski i Tadeusz Kantor na nowo skupili uwagę świata na stolicy Podkarpacia.

Pomysłodawczynią imprezy jest Aneta Adamska, dyrektor artystyczny festiwalu z Teatru Przedmieście, która dzięki finansowemu wsparciu miasta, oraz ogromnej wiedzy o życiu i twórczości „trzech wspaniałych”, zdołała stworzyć ten niesamowity przegląd.

Najważniejsze wydarzenie, które otwarło tegoroczną edycję “Źródeł Pamięci” stanowiło widowisko plenerowe “Blizna” prof. Leszka Mądzika (scenograf i reżyser, założyciel Sceny Plastycznej KUL), poświęcone twórczości i życiu jednego z bohaterów festiwalowych. Pogodny, wrześniowy wieczór był piękną scenerią dla aktorów, którzy premierowym występem przy rzeźbie “Przejście 2001” Józefa Szajny, oddali mu artystyczny hołd.

Spektakl “Blizna” nawiązuje do blizny z Auschwitz , która po obozowej gehennie naznaczyła twórczość Szajny.

Warto wspomnieć, iż przy owym monumencie, znajduje się czterdzieści kamieni, symbolizujących młodych chłopców, rzeszowian, którzy dzielili z Szajną celę śmierci w obozie.

Słynny Teatr Wierszalin z Supraśla, przedstawił niezwykłą inscenizację “Dziadów cz. IV”, z fragmentami “Dziadów cz. II” Adama Mickiewicza, w interesującym spektaklu “Dziady-Noc Pierwsza”.

Na zakończenie Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora „Cricoteka ”z Krakowa wystawi swoją produkcję „Trzynaście sztuk awangardowych” wg Kennetha Kocha w reżyserii Romana Siwulaka. 

W nurcie OFF zaprezentowali się Teatr Chorea i Akademia Teatralna im. A. Zelwerowicza w Warszawie, która przedstawiła: „Studium o Hamletach” na motywach tekstów: „Hamlet” Williama Szekspira, „Studium o Hamlecie” Jerzego Grotowskiego, „Studium o Hamlecie” Stanisława Wyspiańskiego oraz Stowarzyszenie Sztuka Nowa z monoperformancem - „Orfeo ‘70”. 

Również teatry rzeszowskie zaakcentowały swoją obecność : Teatr Maska wystawił „Romea i Julię” Williama Szekspira w reżyserii Bogusława Kierca, a Teatr Przedmieście premierowe „Kroniki podwórkowe” według autorskiego scenariusza zespołu. 

W programie uwzględniono również ciekawe konferencje naukowe, prezentacje filmowe, wystawy, spotkania z aktorami i reżyserami, którzy współpracowali z „wielkimi z Podkarpacia”. Promocje książek („Apologie. Szkice o teatrze i religii” Tadeusza Kornasia i „Teatr mityczny Williama Butlera Yeatsa i Jerzego Grotowskiego” Agnieszki Kallaus) oraz spotkania z reżyserami (Piotr Tomaszuk, Leszek Mądzik, Tomasz Rodowicz).

W konferencjach w Szajna Galerii, Teatrze Przedmieście i Muzeum Okręgowym odbyły się spotkania z badaczami twórczości Jerzego Grotowskiego, Tadeusza Kantora i Józefa Szajny. W porannej konferencji 28 września, prelekcje na temat życia i twórczości prof. Szajny wygłosili między innymi: Leszek Mądzik, Agnieszka Koecher-Hensel i Jerzy Fąfara.

Warto odwiedzić SZAJNA GALERIĘ w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej, gdzie znajdują się eksponaty opiewające twórczość ambasadora Rzeszowa i sztuki polskiej - Józefa Szajny.

 

 

 

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie-zapowiedź nowego sezonu 2017/18.

Dyrekcja i artyści Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie zapraszają w sezonie teatralnym 2017/2018 na sześć premier. Pierwszą z nich była „Kolacja dla głupca” (premiera 23 września) Francisa Vebera w reżyserii Marcina Sławińskiego, twórcy „Szalonych nożyczek”. W październiku (7 października) odbędzie się premiera sztuki „Serce bez granic” poświęconej kardynałowi Adamowi Kozłowieckimu.

Do teatru ponownie zawita Jan Szurmiej („Sztukmistrz z Lublina”, „Ania z Zielonego Wzgórza”, „Siostrunie”, „Wielka woda”), który zabierze nas do Francji. Poznamy historię słynnej francuskiej piosenkarki Edith Piaf, której życie i działalność artystyczna zainspirowała wielu ludzi. Premiera planowana jest na 9 lutego 2018, zainauguruje 24. Rzeszowskie Spotkania Karnawałowe.

O namiętnościach dyktowanych odczuciem nienasycenia i pragnieniem życiowego szczęścia mówić będą również trzy pozostałe przedstawienia sezonu. „Idiota” według Fiodora Dostojewskiego w reżyserii Szymona Kaczmarka (premiera 9 grudnia 2017), „Miłość i gniew” według kanonicznego dramatu brytyjskiego Johna Osborne’a – reżyseruje Jan Nowara (kwiecień 2018) oraz „Sinobrody – nadzieja kobiet” Dei Loher, które do życia powoła Jakub Kasprzak (maj 2018).

W sezonie artystycznym 2017/2018 odbędzie się również czwarta edycja Festiwalu Nowego Teatru (listopad 2017), którego motywem przewodnim będzie hasło „Nowe mitologie”.  Repertuar Festiwalu, oprócz nurtu głównego, tradycyjnie zostanie wzbogacony o szereg wydarzeń towarzyszących.

Rozpoczynający się właśnie sezon obfitował też będzie w szereg działań o charakterze edukacyjnym, na program których składać się będą następujące propozycje: Dyskusyjny Klub Teatralny, warsztaty dla nauczycieli, projekt Teatr w plecakuPogotowie teatralne, także prowadzone w formie zabaw warsztaty dla dzieci (powiązane z poszczególnymi spektaklami).

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie zagości na scenach polskich i zagranicznych teatrów: już w niedzielę 10 września zaprezentujemy spektakl „Pogorzelisko” w Państwowym Teatrze w Koszycach w ramach XI Festiwalu Teatrów Europy Środkowej, a 15 października również z przedstawieniem „Pogorzelisko” weźmiemy udział w XVII Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” organizowanym przez Teatr Nowy w Zabrzu.

(mat.pras)

więcej:

http://teatr-rzeszow.pl/sezon-artystyczny-20172018/

 

 

 

Festiwal Filmów Karpackich 2017-Majdan k. Cisnej.

Pokazy filmów związanych z Karpatami, kino plenerowe a w nim seriale: “Wataha” oraz “Na granicy”. Reportaże o bieszczadzkich zakapiorach i przejażdżki Bieszczadzką Kolejką Leśną. To zaledwie niektóre atrakcje Festiwalu Filmów Karpackich, w dniach 21-23 września bieżącego roku.

Trzy dni festiwalowe (21-23 września) upłynęły pod znakiem  filmu i Karpat, ale nie tylko. W programie przewidziano między innymi  projekcję filmów, takich jak: “Niedźwiedź- władca gór”, “The Wolf Mountains”. Kino plenerowe zaprezentowało z kolei, ku ogromnej uciesze widzów “Watahę” (sezon 1, odc. 1 i 2), wraz z udziałem specjalnego gościa, Jarosława Boberka (to w pierwszym dniu).

22 września obfitował w różnorodne niespodzianki, jednak punktem wspólnym całości, była tematyka bieszczadzka. Dzieci mogły skorzystać z ciekawych warsztatów plastycznych i teatralnych, związanych z karpackimi legendami; wszyscy z przejazdu Bieszczadzką Kolejką Leśną z Cisnej do Majdanu. Pokazano reportaż z cyklu “Zakapiorskie Bieszczady”, z udziałem bohaterów filmowych (Ryszard Krzeszewski “Prezes”, Ryszard Denisiuk “Bury”). Kino plenerowe wyświetliło “Watahę” (sezon 1, odcinki 3,4) oraz “Na granicy”, uświetnione udziałem gości specjalnych- aktorów:  Leszka Lichoty I Bartłomieja Topy.

Wystąpił zespół ŻMIJE.

W ostatni dzień Festiwalu można było przejechać się Bieszczadzką Kolejką Leśną na trasie Majdan-Balnica-Majdan, z udziałem gości specjalnych. Wyświetlono film “Za wzgórzami”, kolejne odcinki (5,6) sezonu 1 “Watahy” oraz dokument artystyczny pt. “The Living Fire”.

Festiwal zakończył koncert grupy muzycznej BURY i PAWEŁ.

Wydarzenie organizuje Uniwersytet Karpacki w ramach projektu Szlak Kultury Wołoskiej (z Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja 2014-2020). Projekt ten zakłada utworzenie międzynarodowego szlaku kulturowego, bazującego na dziedzictwie wołoskim, w oparciu o zasady zrównoważonego rozwoju, tj. z poszanowaniem lokalnych zasobów kulturowych, przyrodniczych i społecznych.

Przywrócenie lokalnego dziedzictwa historyczno-kulturowego poprzez zakładane w projekcie działania (inwentaryzację zasobów kulturowych, szkolenia i warsztaty kulturowe, publikacje na temat kultury wołoskiej, „eventy wołoskie” bazujące na cyklu pasterskim i wypasie owiec) pozwolą odkryć na nowo i przypomnieć to popadające w niepamięć dziedzictwo.

 

 

Fashion i dobroczynność – Pokaz mody Basi Olearki w Hotelu Arłamów.

 

fas

 

Fot. Paweł Olearka

 

Trzecią edycję balu charytatywnego SERCE BEZ GRANIC- BLIŹNIEMU SWEMU, zorganizowanego przez Fundację „Serce bez granic bliźniemu swemu im. Wincentego à Paulo” w Hotelu Arłamów (Ustrzyki Dolne), 16 września br. uświetnił pokaz mody: premierowa kolekcja “Harmony” Basi Olearki.

 

Na hotelowym wybiegu, Basia Olearka zaprezentowała szóstą w swoim dorobku kolekcję. W jej skład weszło 30 ekscytujących stylizacji: 20 dla kobiet i 10 dla mężczyzn. Całość została wyprzedana w dniu debiutu. Pokaz ten był elementem balu charytatywnego. Sukienka przeznaczona na licytację osiągnęła cenę 4 tys. złotych.

 

Kolekcja “Harmony” skierowana jest do odważnych kobiet i wytwornych mężczyzn z polotem. Projektantka przyznaje, że od samego początku miała spójną wizję całości. Wiodące elementy tej kolekcji to czerń, połyskujące złoto oraz skóra. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich, zwłaszcza ostatniej (“Punk”), skóra naturalna nie jest tu podstawowym materiałem, a jedynie tłem dla wyeksponowania połyskliwych dodatków i tajemniczych prześwitów.


Kolekcja damska to cztery nurty: sukienki glamour, odważna strona kobiecości, dominanta czerni i błysku, połączona ze złotem. Zestawienie skóry, dzianiny, bawełnianych koronek. Gorsetowe wiązania, skrzenie i przezroczystości oraz kombinezony są znakiem rozpoznawczym Barbary Olearki, która preferuje modę śmiałą, sexy lecz wysmakowaną, daleką od wyzywających, krzykliwych strojów. Propozycja dla panów to klasyczna elegancja: szykowna czerń, harmonijnie połączona ze stylem sportowym.


Na pokazie szczególną uwagę zwróciły: odważna, przezroczysta sukienka z naszytymi, skórzanymi kwiatami oraz druga, klasyczna, połyskująca złotem, tu autorka eksperymentowała z długościami. Niemałą sensację wzbudził przezroczysty kombinezon z interesującymi, skórzanymi aplikacjami oraz męskie marynarki. Połyskujące, klasyczne z nietypowymi zdobieniami.


Basia Olearka, modowa ozdoba Podkarpacia. Na co dzień nauczycielka-germanistka. Po godzinach – wzięta projektantka mody. Odważna, a zarazem nieprzekraczająca nigdy linii dobrego smaku. Łącząca w mistrzowski sposób styl wieczorowy glamour z codziennym, niemal sportowym. To marka, która stawia na indywidualność, styl i fantazję.


Do 2009 roku, projektowaniem zajmowała się czysto hobbystycznie.


Mieszka i tworzy w Rzeszowie. Początkowo robiła projekty głównie na zlecenie firm i klientów indywidualnych.


Zadebiutowała kolekcją “Urzędnik w pracy i po pracy” w 2009r. Od tamtej pory regularnie prezentuje swoje projekty: "Summer Snow", "The Bright Side of life", "Rdza", "Kia My Way" oraz "Punk".

 

 

 

25 Europejskie Dni Dziedzictwa w Rzeszowie.

9-10.IX.2017r. Dziedzictwo Soplicowa

16.IX. 2017r. Preteksty Kulturalne-Krajobraz dziedzictwa-dziedzictwo krajobrazu.

25-ta edycja Europejskich Dni Dziedzictwa na Podkarpaciu upłynęła pod znakiem wielu imprez kulturalnych. Przewodnim tematem w tym roku był rodzimy krajobraz, jego symbolika i wpływ na kolejne pokolenia a także na twórczość. Muzeum Okręgowe w Rzeszowie zorganizowało z tej okazji wiele spotkań i prelekcji.

Hasło przewodnie EDD 2017 „Krajobraz dziedzictwa-dziedzictwo krajobrazu”.

 

wan1

 

„Poprzez tegoroczne hasło EDD pragniemy podkreślić, że dziedzictwo kulturowe jest świadectwem tego, jak żyły nasze pokolenia, że działalność człowieka, jego zwyczaje i wiedza miały wpływ na kształt obecnego krajobrazu. Będziemy chcieli pokazać pejzaż tradycyjny danego miejsca, piękno miast, wsi oraz przyrody. Chcemy również zwrócić uwagę na to, jak ważna jest dbałość o estetykę miast oraz planowanie przestrzenne w zgodzie z ich historyczną zabudową i układem” – objaśnia Narodowy Instytut Dziedzictwa.

9-10 września bieżącego roku Muzeum Okręgowe w Rzeszowie zaprezentowało iście mickiewiczowską ucztę pt. „Dziedzictwo Soplicowa”.

9 września, imprezę zainaugurowało spotkanie z Joanną Puchalską, autorką książki „Dziedziczki Soplicowa”. Następnie z białoruską autorką pozycji „Śladami Adama Mickiewicza” Larysą Bukhalenko. Można było wysłuchać „Koncertu Jankiela” w wykonaniu Szymona Tadli na cymbałach. Miłośnicy filmu obejrzeli „Pana Tadeusza” z 1928 r. w reżyserii R. Ordynskiego (komentarz Joanna Puchalska).Wieczór zamknięto prezentacją multimedialną rękopisu „Pana Tadeusza” z kolekcji dzikowskiej (Ossolineum).

 

wan2

 

10 września o godzinie 17:00 Tomasza Kuba Kozłowski zaprezentował „Nowogródzkie mateczniki. Szlacheckie zaścianki nad Niemnem, Łanią i Szczarą”(Dom Spotkan z Historią, Warszawa), a Stowarzyszenie Grupa studnia O. z Warszawy przedstawiło spektakl teatralno-muzyczny pt. „Kurhanek Maryli”

16 września b.r. Preteksty Kulturalne-Krajobraz-świątynia natury.

Sobotni wieczór rozpoczął się wernisażem rysunków Henryka Wańka. Muzealny korytarz wypełnił się gośćmi, podziwiającymi prace śląskiego artysty, głównego bohatera IV edycji Pretekstów Kulturalnych.  Po czym, w refektarzu, rzeszowska pisarka, poetka i tłumaczka, organizatorka tej imprezy, Krystyna Lenkowska, przeprowadziła ciekawą rozmowę z Wańkiem, na temat wpływu krajobrazu na jego twórczość.

Henryk Waniek (ur. 4 marca 1942r. w Oświęcimiu), wszechstronny artysta. Malarz-surrealista, grafik, pisarz, publicysta, krytyk artystyczny i literacki. Autor około 20 książek. Więcej o artyście http://culture.pl/pl/tworca/henryk-waniek

Występ Dariusza Kota (akordeon) wprowadził widownię w iście francuski klimat.

 

wan3

 

Wieczór pisarzy i poetów był niezwykle udany. Fragmenty utworów prozatorskich, odczytali znani i cenieni, głównie rzeszowscy mistrzowie pióra: Jerzy Fąfara, Joanna Lech, Roman Madejowski, Marek Pękala oraz Krystyna Lenkowska.

Ten piękny literacko-artystyczny wieczór w magicznych, muzealnych murach, zwieńczono prezentacją multimedialną prac Henryka Wańka z podsumowującym całość komentarzem Artysty.

 

 

„Leszek Kuchniak. Rzeźba, malarstwo, rysunek”- wernisaż prac Artysty.

kuchniak1W czwartek, 7 września b.r. odbyło się uroczyste otwarcie wystawy podsumowującej 40-lecie pracy twórczej rzeszowskiego Artysty, Leszka Kuchniaka.  Barwną pinakotekę można podziwiać w Biurze Wystaw Artystycznych do końca września. W dniach 9 i 10 września, podczas Dni Dziedzictwa Kulturowego w Rzeszowie, wstęp na nią jest bezpłatny.

Wystawa pod tytułem: „Leszek Kuchniak. Rzeźba, malarstwo, rysunek”, to ważna ekspozycja, ponieważ podsumowuje czterdzieści lat pracy twórczej Leszka Kuchniaka. Znanego, cenionego i lubianego malarza, rzeźbiarza i rysownika. Jego prace są rozpoznawalne w kraju i za granicą. Element ludowo-baśniowy dzieł przenosi odbiorcę w inny, magiczny świat.

Kunszt artystyczny i miła osobowość, działają jak magnes na miłośników sztuki. Mnóstwo gości, w tym wielu przyjaciół i sympatyków twórczości Artysty, przybyło na ten wernisaż, żeby pogratulować mu dorobku i podziwiać jego prace. Albowiem obcowanie z tą, wyjątkową sztuką wypełnia umysł światłem, żywym kolorem i sielską aurą, zapadającą w umysł i trzewia.

To autor około tysiąca dzieł, 130 wystaw. Posiada imponujący dorobek. Od czterdziestu lat obcuje z pędzlem i dłutem. Jak sam twierdzi: „Malarz, podobnie jak pianista, musi ćwiczyć codziennie, aby nie wyjść z wprawy.” Prace swoje traktuje, jak dzieci, które wychodzą z domu. Gdy je sprzedaje, robi dla siebie replikę.

kuchniak1W twórczości Leszka Kuchniaka można wyodrębnić dwa okresy: smutny oraz wesoły. Jego obrazy i rzeźby zdają się być dziś o wiele weselsze, bardziej kolorowe. Być może wpływ na tę zmianę ma jego utalentowana i piękna żona, także ceniona artystka – Anna Kuchniak.

Prace Leszka Kuchniaka są bogate w elementy ludowe, baśniowe, judaistyczne, cyrkowe. Niezmiennie ocierają się o tematykę sacrum i profanum.  Jego styl jest niepowtarzalny i rozpoznawalny. Krytycy – niemal jednogłośnie – lokują go w kręgu twórców prezentujących realizm magiczny.

Na wystawie, która obejmuje dwie sale wystawowe BWA, można obejrzeć przekrój całej drogi twórczej Leszka Kuchniaka. W sali dolnej prezentowane są obrazy, rzeźby i rysunki wykonane między rokiem 1977, a końcem lat 80-tych. Górna sala poświęcona jest twórczości, począwszy od początku lat 90, poprzez czas przemian ustrojowych w Polsce, aż do dziś.

Podczas otwarcia wystawy, Piotr  Rędziniak z BWA, przedstawił sylwetkę Szanownego Jubilata.

kuchniak1Leszek Kuchniak, urodził się w 1951 roku w Żarach. Jest absolwentem PLSP w Jarosławiu. Studiował na Wydziale Rzeźby krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dyplom otrzymał w pracowni prof. J. Bandury. Następnie odbył studia scenograficzne na ASP w Krakowie u prof. A. Majewskiego. Ma w swoim dorobku ponad 30 wystaw indywidualnych w kraju i za granicą, m.in. w 1990 r. Holandia, 1995 USA. Brał udział w 76 wystawach zbiorowych (rzeźba, malarstwo, rysunek). Tworzył scenografię w Teatrze im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie. Został Człowiekiem Roku 1995 w American Biographical Institute Inc. Odznaczono Go orderem ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ” Ministra Kultury i Sztuki w 2010 r. Otrzymał brązowy medal Gloria Artis 2015. Jest Laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień w kraju i za granicą. Uprawia rzeźbę, malarstwo, rysunek i scenografię. Zajmuje się również pracą pedagogiczną; jest nauczycielem w PLSP w Rzeszowie. Nie należy do związków twórczych. Mieszka i pracuje w Rzeszowie.

Gratulujemy Artyście i życzymy kolejnych sukcesów i tak wspaniałych jubileuszy.

fot. BWA w Rzeszowie.

 

 

 

Filharmonia Podkarpacka- I część SEZONU ARTYSTYCZNEGO 2017/2018

 

3 IX 2017 godz. 18:00
ORKIESTRA FILHARMONII PODKARPACKIEJ
D. BINETTI – dyrygent
SOLIŚCI: S. Salvaggio, A. Martini, V. Biliancione, …
W programie: G. Donizetti - Don PASQUALE
40/30

 

13 IX 2017 godz. 19:00
ORKIESTRA FILHARMONII PODKARPACKIEJ
ARTYŚCI TEATRU MUZYCZNEGO W LUBLINIE
S. Munch – słowo
W programie: Powróćmy jak za dawnych lat Piosenki z lat 20 i 30 XX wieku
30/20

ZOBACZ WIĘCEJ>>

 

 

Pati Dubiel. SUMMER CHILL. Wystawa rysunku w Krośnie

pati dubelMuzeum Rzemiosła w Krośnie zaprosiło na premierową wystawę rysunku: "Pati Dubiel. SUMMER CHILL”.  Ekspozycję można obejrzeć w przestrzeniach Wieży Farnej w Krośnie (ul. Piłsudskiego 5) od 19 sierpnia 2017 do 30 września 2017. Wernisaż wystawy odbył się 18 sierpnia (piątek), o godz. 16:30.

 

"PATI DUBIEL. Summer Chill" to prezentacja ok. 30 rysunków wykonanych na kartonie niepowtarzalną techniką. Prace te jeszcze niedawno eksponowano w Galerii Versus we Wrocławiu. Jak dotąd, były one bohaterami drugiego planu, dopełnieniem pokazów malarstwa i szklanych, surrealistycznych rzeźb. Jednak w Krośnieńskiej Wieży Farnej, stanowią nowy, odrębny cykl.  Wystawa Patrycji Dubiel, która koncentruje się wyłącznie na rysunku.

 

To wielowymiarowe, wieloznaczne prace. Każdy detal to odrębny byt. Z daleka tworzą jeden, spójny świat. Powtarzającymi się motywami są swego rodzaju plątaniny, jakby żył, przewodów, motywy roślinne, figury geometryczne, części ciała, budowle, obiekty architektoniczne. W większości rysunków dominuje czerń i biel, lecz można też zauważyć dyskretnie wkomponowane, barwne elementy-szkiełka. Jest to wspaniała uczta dla miłośników rysunku i nie tylko.

 

Autorka w rozmowie z Bożeną  Ziółkowską dla Muzeum Rzemiosła w Krośnie powiedziała: „Po pierwszym obejrzeniu danego rysunku zawsze dobrze jest podejść do niego drugi, trzeci raz, przyjrzeć się dokładnie – z bliska i z dystansu, aby zobaczyć te niuanse, których wcześniej nie dostrzegliśmy. Odkryć  <<smaczki>> i jakości,  których na pierwszy rzut oka nie znajdujemy – np. ukryte sygnatury.

 

Patrycja Dubiel - urodzona w Krośnie, w rodzinie o bogatych tradycjach hutnictwa szkła. Artystka szkła, malarka, rysowniczka, projektantka. Ukończyła Liceum Plastyczne im. T. Brzozowksiego w Krośnie (1997). Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu - Wydział Ceramiki i Szkła (2003). Stypendystka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2003) i po raz drugi - laureatka stypendium w Programie "Młoda Polska" (2013). Stypendysta Fundacji Kiwanis Wratislavia (2003) i Glass Studio Borowski (2004). Od roku 2013 właścicielka galerii sztuki "Versus" we Wrocławiu.


Laureatka wielu nagród, m.in.: II nagroda za projekt przedmiotu reklamowego dla marki "Krakus" (2001), I nagroda za projekt przedmiotu reklamowego dla marki "Rexona" (2002), I nagroda w konkursie malarstwa dla firmy "Pizza Hut" (2002), I nagroda w konkursie "Szkło Młodych 2003", BWA Wrocław (2003); nagroda firmy Archicom w konkursie "Design - Antydesign" (2010), I miejsce w konkursie na projekt i wykonanie witrażu dla Związku Polskich Artystów Plastyków we Wrocławiu (2013), II miejsce drugie miejsce w konkursie Telewizji Deutsche Welle i TVP Kultura "Artysto, pokaż się" (2015). Wybrane wystawy: "Art Park", Galeria Socato, Wrocław (2016); "Magia zamknięta w szkle", Galeria Grabskich, Kazimierz Dolny (2016); "Femme Fatale", Muzeum Szkła i Biżuterii, Jablonec, Czechy (2016); "Ceramika i Szkło. Obrazy Sensualne", Muzeum Miejskie Wrocławia, Wrocław (2016); "Art Palm Beach", Palm Beach (2016); "Faszination Glass Kunst", Closter Lorch, Lorch (2017). Prace w muzeach, instytucjach oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.

 

Wystawa rysunku Pati Dubiel-SUMMER CHILL w przestrzeniach Wieży Farnej w Krośnie potrwa od 19 sierpnia do 30 września 2017.

 

 

Sylwester Stabryła laureatem Grand Prix Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego "Genius Saeculi - duch naszego czasu".

 

Sylwester Stabryła

mdrozd

fot. Michał Drozd

 

Sylwester Stabryła laureatem Grand Prix Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego "Genius Saeculi - duch naszego czasu". Projekt nawiązuje do twórczości wybitnej polskiej rzeźbiarki Magdaleny Abakanowicz. Kilkudziesięciu artystów z całej Polski zmierzyło się z jej twórczym przesłaniem i nadesłało prace na konkurs. Finisaż wystawy, połączony z rozdaniem nagród, odbył się w rzeszowskiej Galerii R_Z.

 

Artyści biorący udział w konkursie mieli niewiele czasu na przygotowanie prac, zwłaszcza, że musieli zmierzyć się z tak wielkim – uniwersalnym i przepełnionym troską o współczesnego człowieka – dziełem Magdaleny Abakanowicz.

 

Dzieła nadesłane na konkurs, zaskakiwały dojrzałością i bardzo indywidualnym podejściem do jej twórczości. To Sylwester Stabryła, laureat Grand Prix, urzekł komisję konkursową przede wszystkim techniką, którą zastosował. Wykorzystał resztki zbitej farby, z której uformował obrazy-instalacje, nazwane "Materią odzyskaną". Nawiązują one do znanych Abakanów z początków twórczości artystki: pracochłonnego tkania ręcznego z grubych, kolorowych włókien.

 

materia

Materia odzyskana I, technika własna, 20x20x5cm

 

W gronie laureatów znalazły się także Monika Maziarz, Anna Micał i Patrycja Longawa.

 

Przesłanie konkursu - Genius Saeculi - duch naszego czasu to słowa budzące nadzieję na to, że sztuka pokona czas i przekroczy wszelkie granice. To impuls do szukania mistrzów, którzy zajmują się opisem i interpretacją świata.

 

Mecenasem konkursu była Grupa Ciech. Wystawa pokonkursowa powstała przy współpracy wydziału sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego i Zarządu Okręgu Rzeszowskiego Związku Polskich Artystów Plastyków.

 

Sylwester Stabryła, absolwent Katedry Sztuki Politechniki Radomskiej w 2002. Dyplom z malarstwa - prof. Andrzej Gieraga, aneks z grafiki - prof. Krzysztof Wyzner. Zajmuje się malarstwem, grafiką, rysunkiem.  Autor prac formujących się w obszerniejsze cykle: "Duzi Chłopcy", "Historie Kuchenne", "Stopklatki". Tworzy malarstwo na wskroś osobiste i intymne, korzystające z ikonografii i motywów wykształconych we wcześniejszych okresach sztuki. Bohaterem jego obrazów jest przede wszystkim człowiek - materialny i rzeczywisty, pełen trapiących go emocji. W aspekcie portretu psychologicznego w jego malarstwie wielkie tematy kryją się w prostych motywach zaczerpniętych z życia codziennego. Obrazy artysty pojawiają się na aukcjach takich, jak np. Dom Aukcyjny Christie’s w Londynie i Desa Unicum w Warszawie. Stabryła to uczestnik wielu wystaw zbiorowych i indywidualnych w kraju i za granicą, zdobywca nagród i wyróżnień między innymi Grand Prix "Materia Medicinalis, Materia Artificialis", Międzynarodowe Triennale Malarstwa Srebrny Czworokąt, Festiwal Polskiego Malarstwa Współczesnego.

 

materia2

Materia odzyskana II, technika własna, 20x20x5cm

 

 

 

 

Wernisaż wystaw malarstwa Pawła Kin i Andrzeja Rułki

kinW 55. rocznicę utworzenia Biura Wystaw Artystycznych w Rzeszowie zorganizowano cykl prezentacji artystów związanych z rzeszowskim środowiskiem i rzeszowską galerią sztuki. Tym razem przedstawiono wystawy malarstwa artystów młodego pokolenia, związanych z Rzeszowem. Uważa się, że oni wyraziście zaznaczają swoją obecność aktywnym uczestnictwem w wystawach, plenerach i konkursach, a nade wszystko wyróżniają się artystyczną oryginalnością i odrębnością ich dzieł.

W górnej sali wystawowej prezentowana jest wystawę malarstwa Andrzeja Rułki. 

Artysta urodził się w 1973 roku. Został już zauważony w naszym środowisku podczas konkursowych wystaw „Obraz, Grafika, Rysunek, Rzeźba Roku”. Jest laureatem nagrody za najlepszy debiut w wystawie ufundowanej przez „Art. & Business”. Dyplom z wyróżnieniem otrzymał w 2000 roku w krakowskiej ASP w pracowni grafiki prof. Andrzeja Pietscha. Prace Andrzeja Rułki charakteryzuje spontaniczność, żywiołowość i niezwykle silny ładunek emocjonalny. Obok malarstwa zajmuje się również grafiką, rysunkiem i filmem animowanym. Od ukończenia studiów zajmuje się pracą pedagogiczną. Jest nauczycielem przedmiotów artystycznych i fotografii w PLSP w Jarosławiu. 

W dziedzinie filmu animowanego odbył stypendium w Wyższej Szkole Artystycznej w Turku (Finlandia). W 2000 roku za film „Inaczej niż w raju” otrzymał Grand Prix w konkursie organizowanym przez Erasmus Sokrates (Helsinki) i II Nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie organizowanym przez Canson Polska w Katowicach.

W dolnej Sali wystawowej BWA zorganizowano prezentację malarstwa Pawła Kina.

Artysta urodził się w 1972 r. w Nowej Dębie. Należy do Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików w Rzeszowie. Zorganizował kilka wystaw indywidualnych, brał udział w wystawach zbiorowych, przeglądowych i konkursowych m.in.: „Obraz, Grafika, Rysunek, Rzeźba Roku” – BWA 2009, 2012, 2014; „Jesienne Konfrontacje – BWA Rzeszów”, 2013. W latach 2011 i 2012 brał udział w Aukcjach „Młoda Sztuka”, Kraków. W 2014 został laureatem Nagrody Dyrektora BWA w Rzeszowie w konkursie „Obraz, Grafika, Rysunek, Rzeźba Roku” oraz w Triennale Polskiego Malarstwa Współczesnego Jesienne Konfrontacje – Rzeszów 2016; nagrodą był zakup obrazów do zbiorów rzeszowskiego BWA.

Wystawy jubileuszowe organizowane są pod Patronatem Prezydenta Miasta Rzeszowa Tadeusza Ferenca i są dostępne od 3.08. do 03.09. 2017 r. (oprócz poniedziałków) w godz. 10.00 – 17.00.

(mat.pras.)

 

 

„Moda na styl”  w Rzeszowskim Muzeum Okręgowym

Muzeum Okręgowe w Rzeszowie zakupiło do Działu Sztuki kolekcję zabytkowych akcesoriów mody damskiej, w tym 90 torebek, 43 wachlarze, 3 parasolki oraz komplet srebrnych przyborów kobiecych (m. in. szydełka do sznurowania gorsetu lub butów, prawidła do rozciągania rękawiczek, łopatkę do manicure; Niemcy, początek XX w. wykonane ze srebra i stali).

Projekt jest kontynuacją zeszłorocznej aplikacji poszerzania muzealnego zasobu, tym razem o dużą kolekcję zabytkowych dodatków kobiecej garderoby. Nabyty zespół 90 torebek prezentuje przemiany stylistyczne na przestrzeni 150 lat historii tego niezbędnego, damskiego akcesorium (od XIX w. do lat trzydziestych XX w. - objaśnia Beata Kuman).

Wystawa zapiera dech mnogością barw, struktur i stylów, zarówno strojów jak i dodatków kobiecych. Przepiękne suknie z żorżety, jedwabiu, tafty, uzupełniane welurowymi kapeluszami, bolerkami. Różnobarwne boa z piór, nadające strojom wieczorowego charakteru.  Mnóstwo bibelotów z damskiej torebki, w tym lusterka, puderniczki, pojemniczki na pomadkę, papierośnice, klamry, spinki, broszki, grzebyki. Oraz wiele różnorodnych wachlarzy. Także mniejsze lub większe sakiewki na monety.

Nie sposób opisać magii każdej z dziewięćdziesięciu nabytych torebek. Różnorodność  stylów jak i sposób wykonania sprawiają, iż każda jest swoistym dziełem sztuki rękodzielniczej. Przybliżając część, muzeum zachęca do naocznej kontemplacji tych cudów historii i rąk człowieka.

Zbiór torebek muzealnej kolekcji charakteryzuje przekrojowość pod względem gatunku i przeznaczenia. Są to wyroby luksusowe, wykonane z najwyższych materiałów (torebki balowe, wieczorowe, wizytowe)  oraz bliższe codzienności woreczki (reticule, sakiewki pończochowe). Zakupiony zbiór zawiera obiekty proweniencji zachodnioeuropejskiej, środkowoeuropejskiej, oraz cenne egzemplarze ze Stanów Zjednoczonych. Duży zespół stanowią wyroby kaletnicze (w tym amerykańskie kuferki z 1900 r.) Również eleganckie torebki w nowoczesnych formach z okresu art deco. Wśród nich wyróżniają się wykonane ze skór krokodyla, warana, pytona, zdobione spreparowanymi głowami gadów.

Niezwykłej urody są torebki misternie wyszywane szklanymi lub metalowymi paciorkami oraz haftowane metodą au petit point w metalowych oprawach, wysadzanych kamieniami, zdobionych macicą perłową, szkłem, dekorowanych w technikach emalii i filigranu. Również torebki dziane z jedwabnego kordonka, z wrabianym wzorem. Tekstylne, z rypsu, satyny, jedwabiu, żakardu, adamaszku, aksamitu, koronki. Oprawiane w kunsztowne ramki ze srebra lub alpaki.

W grupie torebek wykonanych z metalu, znajdują się secesyjne, srebrne woreczki, plecione z siatki kolczugowej, z płytek emaliowanych oraz rzadkie na rynku antykwarycznym amerykańskie niezbędniki, tzw. carry all, z zachowaną zawartością (lusterko, puderniczka, szminka, grzebyk, klamra do banknotów). Duża część eksponatów posiada punce i oryginalne wszywki firmowe, określające proweniencję, co znacznie podnosi ich wartość. Zbiór powiększono o trzy parasolki (z przełomu XIX i XX w., pochodzące z Zachodniej Europy), wykonane z jedwabnej tafty i koronki. Delikatność materiałów decyduje o ich wysokiej wartości.

Równie unikalne są 43 wachlarze, niezwykle delikatne zabytki, tym bardziej cenne i poszukiwane na rynku kolekcjonerskim.  Ich pochodzenie określa się również na przełom XIX i XX w., importowane z krajów Dalekiego Wschodu, Rosji oraz Zachodniej Europy. Nabyte wachlarze głównie reprezentują stylistykę utrzymaną w konwencji historyzmu (neorokoko, japonizmu, art deco. Interesującymi egzemplarzami są  papierowe wachlarze reklamowe (hotelu w Fontainebleau, londyńskiej restauracji, paryskiej fabryki likierów).

Wachlarze przepięknie wykonane głównie z piór strusia (białe i czarne), marabuta, pawia oraz łabędzia. W nabytej kolekcji znalazły się również zabytki tekstylne (pokryte atłasem, rypsem, jedwabną gazą). W tym cenne okazy z pierwszej połowy XIX w. A także cenne okazy z koronki klockowej i igiełkowej. Także z malowanego i drukowanego papieru. Płytkowe, reprezentowane są przez zabytki  wykonane z kości słoniowej, drewna oraz z celuloidu i imitacji szylkretu (art deco). Zdobienia wachlarzy (prócz piórowych) wykonane są w technikach tempery, gwaszu, litografii. Przedstawiają sceny rodzajowe, dworskie, kompozycje kwiatowe.

Stelaże wykonano z różnorodnych materiałów (szylkret i jego imitacje, róg, kość słoniowa, polichromowane i ebonizowane drewno, macica perłowa). Niektóre obiekty posiadają oryginalne etui, co także zwiększa ich wartość.

Pozyskany zbiór jest prezentowany w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie od 29 czerwca do 1 października br., w ramach czasowej wystawy „Moda na styl. Stroje i akcesoria damskiej mody (XIX XX w.).

 

Fotorelacja z w/w wystawy. 

 Moda na stylModa na stylModa na stylModa na stylModa na stylModa na stylModa na styl

 

 

Pin It