Małgorzata Kulisiewicz - wiersze

 

Ryszard Tomczyk
Ryszard Tomczyk

 

 

         Słowo i ciało

 

Widzę jak rodzi się z piany

i znika w muszli twych ramion

nim zdoła zabrać ją śmierć

 

Staje się. W bólu cała

bo ciało słowem nie chciało

i nigdy nie mogło być

 

Jej włosów ocean

ogarnia cię co noc

 

 

         Persefona

 

chcę rozpętać wszystkie burze świata

wypuścić wichry z worka Odysa

upić się ambrozją albo kozim mlekiem

i biec na oślep                    

z okrzykiem euoe!

 

chcę by sto piaskowych biczów

które ukręci Zefir na moje skinienie

zamieniło się w gałązki oliwne

w rękach smagłych młodzieńców

o wąskich udach

 

utnę wszystkie wierzchołki sosen

taki bukiet dam Panu

by nie martwił się swoją brzydotą

on mi za to będzie szeptał do ucha

wszelkie tajemnice lasu

 

chcę rozpętać wszystkie burze świata…

tylko nie chcę widzieć warkoczy Persefony

pokrywających się szronem

 

 

Po prostu poezja

 

Kiedyś poeci

wzywali Euterpe,

dziś powiem:

przyślij kurierem

muślinowe głoski,

 

jedwab głosek rozerwij hektolitrem krwi,

lodowaty ogień słów owiń żarem oczu

osłupiałych od huku barw,

wiru wrażeń,

przeżyć,

snów

prawdziwych aż do

wybuchającego źródła.

 

Ze skóry obedrzyj sztampę dziejowych burz,

by zabolały naprawdę,

utrwal tylko te trzy słowa:

umiar,

prawda,

piękno,

gdy zechcemy ze ścian Platońskiej jaskini

zdzierać rylcem kolejne warstwy życia,

aż dojdziemy do

ognistego lodu,

harmonii brzmień,

ciągle doskonalącej się istoty rzeczy.

 

Wybaw nas

od pospolitości,

wulgarności,

głupoty,

niedojrzałości,

szpanu.

 

Daj nam poezję,

po prostu.

 

 

          Ogrody świata

 

Z nimi zawsze były kłopoty

Eden raju pokonany syczącą pokusą

boskiej władzy

Ogród Hesperyd

brutalną siłą Herkulesa.

Żadnego wdzięku,

elegancji zła…

 

Persefona porwana z ogrodu.

Hades nie przebierał w środkach.

Zrozpaczona matka, Demeter

odzyskuje ją tylko na chwilę.

Ogród się odradza

i gaśnie.

 

Powrócimy kiedyś do Edenu

po Oliwnych Ogrodach

naszego życia.

 

 

                      Galatea

 

Rzeźbisz

biodro

ramiona

 

jasne okruchy

tryskają

w błękit

 

wlej w jej krwiobieg

namiętność

głód i pragnienie

 

dodaj jeszcze

spragnione usta poety

nasze źródło

 

 

                                        Eurydyka

 

Zszedł po ciebie do Teatru Demonów,

był źródlany,

przeczysty.

Nie mogły mu zrobić krzywdy,

zauważyły go jednak,

gdy cię szukał.

 

Wyszedł z piekła,

nie znalazł,

bo ciebie zbawił ktoś inny.

 

Ich zemsta

to rząd niekończących się drzwi,

przez które nie możesz przejść,

wchodzisz w jedne,

pojawiają się następne

i tak bez końca.

 

Utknąłeś w bezczasie

i niemożliwości.

 

Czy takie jest piekło?


 

Małgorzata Kulisiewicz - absolwentka filmoznawstwa i polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka esejów i recenzji filmowych, publikacji w prasie katolickiej i historycznej, realizatorka reportaży telewizyjnych, scenarzystka. Mieszka  w Krakowie.

       Swoje opowiadania i wiersze drukowała w "Helikopterze", na portalu "Pisarze.pl", w "Gazecie Kulturalnej", „Lirydramie” oraz w „Lamelli”, „Wyspie”, „Dzienniku Polskim”, w Almanachu Poetyckim Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Złotą metaforę” i „O złotą Metaforę Szczecińską”, w Almanachu  IV Konkursu Poezji im. Juliana Tuwima, w kilku antologiach (E-Literaci, Wydawnictwo Signo,  „Pisarze.pl”, Wydawnictwo „Puffin”, „Notes Poetycki, „Ogród Poetów”, „Metafora współczesności” Międzynarodowej Grupy Literacko-Artystycznej „Kwadrat”, „Od ucha do ucha” – antologia satyry Mariusza Parlickiego) oraz  na portalu „Nowe Myśli” i w innych antologiach i almanachach.  Autorka tomiku poezji „Inni Bogowie”. W ścisłej finałowej piątce Konkursu „Dużego Formatu” na wydanie drugiego tomiku. Literacka strona internetowa na facebooku: „Małgorzata Kulisiewicz – strona autorska”.

Pin It