Pisarze.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
PRZEDRUKI PRASOWE


Kraków Czesława Miłosza



Rozmowa z Ewą Zamorską-Przyłuską, autorką książki Przewodnik literacki po Krakowie i województwie małopolskim (WAM 2010)


W swojej książce wymienia Pani prawie tysiąc nazwisk literatów związanych z Krakowem i Małopolską. Czesław Miłosz zajmuje tu szczególne miejsce, jest chyba – obok Stanisława Lema – najczęściej wymienianym pisarzem. Czy to było świadome działanie, czy po prostu – pisząc o literackim Krakowie – nie sposób pominąć osoby Miłosza, który mieszkał tu zaledwie 10 lat?

 

Leszek  A. Nowak


Pokrętny Papież niemieckiej krytyki literackiej

Któregoś dnia postanowiłem napisać wspomnieniową książkę o moich niemieckich znajomych i przyjaciołach. Trochę o samych Niemczech i o tym jak je widzą inni. Bardzo ogólnie o DDR i BRD, jak to ja sam kiedyś odbierałem obydwie republiki, jak widzę wspólne Niemcy dzisiaj.

Wszyscy opisani przeze mnie są ludźmi z krwi i kości, występują pod swoimi prawdziwymi imionami i nazwiskami. Niektórzy po latach stali się bardzo znani i szanowani, inni osiągnęli niewiele. Niektórych już nie ma,  jaka szkoda.

 

O drodze z Wołkowyska na wyżyny kultury europejskiej, o SEC-u, historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów i tajemnicy wina

z Eugeniuszem KABATCEM rozmawia Ryszard ULICKI

- Jest rzeczą wysoce intrygującą, w jaki sposób absolwent Wydziału Handlu  warszawskiej Wyższej Szkoły Handlowej, później pracownik Ministerstwa Finansów  trafia do literatury i to w kilku rolach – pisarza, tłumacza, scenarzysty oraz  biografa i  historyka nie tylko literatury…ale o tym „ nie tylko” porozmawiamy trochę później…..

- Najpierw były próby pisania jeszcze w rodzinnym Wołkowysku - może mam to po ojcu, który przez całe życie pisał swoją kolejarską opowieść?

Potem z moim przyjacielem, Ryszardem Frąckiewiczem, przyjechaliśmy do Warszawy na studia dziennikarskie. Gdzieś przeczytałem, że każdy dziennikarz może być pisarzem, ale nie każdy pisarz potrafi być dziennikarzem. A ja chciałem zostać pisarzem, po prostu.

 

O poecie Krzysztofie Gąsiorowskim i jego poezji



z Krzysztofem Gąsiorowskim - redaktorem pism literackich, eseistą, krytykiem, tłumaczem oraz animatorem kultury
rozmawia Ryszard Ulicki

- Znasz się z Krzyśkiem Gąsiorowskim od 1935 roku. Razem wyrastaliście. Razem oglądaliście przez okno praskiego mieszkania płonącą po drugiej stronie Wisły powstańczą Warszawę. Nie rozstawaliście się ze sobą ani na chwilą, nawet w sytuacjach najintymniejszych i tych życiowo ekstremalnych. Jak układały się wasze relacje w ciągu tych 74 lat? Jaki był Krzysiek zakładający „Orientację Poetycką Hybrydy”, a jaki jest dziś, po  ubiegłorocznej nagrodzie imienia Jarosława Iwaszkiewicza?

- Pytasz, jak mi się współżyje z tym Gąsiorowskim?  Dwuznaczne pytanie, w pierwszej chwili aż się żachnąłem. Ale to rzeczywiście problem. Tyle, że nader intymny. W konfesyjnym wierszu jeszcze jakoś uchodzi. Ale w rozmowie? I na trzeźwo? Krępujące. Chyba, że ma się do czynienia z psychoterapeutą lub spowiednikiem. Lub jest się ekshibicjonistą. Wtedy Prawda może i wyzwala.

 

O tym, kto pisarzem, kto poetą, a także o poezji formulistycznej, tajemniczej już dziś OPH, mechanizmach nobilitacji w branży literackiej oraz o współczesnej tożsamości bohatera lirycznego

z ANDRZEJEM KRZYSZTOFEM WAŚKIEWICZEM

rozmawia RYSZARD ULICKI

 

- Całkiem niedawno – w czasie jednej ze stałych wtorkowych, bardzo burzliwych, trwających do późnych godzin nocnych debat, odbywanych w warszawskim oddziale ZLP, zostałem ostro skrytykowany przez Marka Wawrzkiewicza za użycie sformułowania – „pisarze i poeci skupieni w naszym Związku…” Stwierdził kategorycznie, że każdy poeta jest pisarzem. Chciałbym cię poprosić, byś z pozycji poety, krytyka i teoretyka literackiego, edytora a także dziennikarza rozsądził ten spór. Ja bowiem uważam, że ta relacja zwrotna nie jest taka oczywista, albowiem ów sugerowany przez prezesa „automatyzm” nie dotyczy zwłaszcza większości pisarzy, którzy ewidentnie nie są poetami i nie uzurpują sobie prawa do takiego „tytułu”, choć czasem zachwycony krytyk pisze o czyjejś prozie  –  „to czysta poezja!”. Matematycznie rzecz ujmując jest to relacja analogiczna do tej, która zachodzi między kwadratem a prostokątem.

 


Strona 1 z 2

Pisarze.pl
E-tygodnik literacko-artystyczny
Numer 21/12 (92)
ISSN: 2084-6983



Dziś René Magritte

 Zdradliwość Obrazów, Zagubiony Dżokej oraz Terapeuta to najbardziej znane obrazy René Magritte’a.

więcej>>

Coraz więcej listów do Państwa, coraz więcej wierszy, mało prozy, widać, że nie cieszy się ona specjalnymi względami, albo może prozaicy są bardziej skryci, bardziej tajemniczy.




Strona oparta na Joomli