Stanisław Grabowski

 

Kalendarium Niepodległości (10)

 

Powitanie Józefa Piłsudskiego na Dworcu Wiedeńskim w Warszawie 12.XI.1916.

 

 

 

15 maja 1918

W Chojnowie urodził się Jan Otłowski, prezbiter, chrystusowiec, teolog. Do Towarzystwa Chrystusowego wstąpił w 1936. W 1943 przyjął święcenia kapłańskie. Jako pierwszy chrystusowiec wyjechał do pracy polonijnej w Kanadzie. Od 1995 w Smoky Lake (Alberta). W 2000 wydał książkę Prawo miłości w świetle rozumu, objawienia i religii. Zmarł w 2005.

__________________________

Do mojej influency doczepił się bronchit – do inkomodacji miejskiej strajk gazet. Tym razem nie tylko zecerzy się buntują, ale i literaci, autorzy artykułów głodem przymierający. Z gazet niemieckich dowiadujemy się o dwóch wypadkach pierwszorzędnej wagi: 1) o odrzuceniu reformy wyborczej w sejmie pruskim, za co rząd grozi rozwiązaniem, 2) o podpisaniu konwencji militarnej pomiędzy Austrią i Niemcami, co otwierałoby nowe horyzonty możliwości rozwiązania polskiej sprawy w połączeniu z Austrią. (Maria Lubomirska)

16 maja 1918

Koło Polskie przy parlamencie austriackim uchwala porzucenie koncepcji powstania niepodległej Polski przy boku monarchii i decyduje się na rozstanie z Austrią.

17 maja 1918

W Moskwie urodziła się Maria Szulecka, pisarka, reportażystka, autorka książek dla dzieci i młodzieży. Debiutowała na łamach prasy w 1948. Zmarła w 2008.

___________________________

W Gardzienicach urodziła się Alicja Iwańska, prozaik, poetka. Studiowała filozofię na UW, a od 1938 w Brukseli. Pod pseudonimem Anna Przeniewska wydała w 1941 w Warszawie tom pt. Wiersze. Jako żołnierz AK uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim. W 1946 wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Tytuł doktora filozofii uzyskała na Uniwersytecie Columbia w 1956. Od 1965 profesor na wydziale socjologii uniwersytetu stanowego w Albany. W 1985 przeszła na emeryturę i przeniosła się do Londynu. Publikowała m.in. w paryskiej „Kulturze”. Zmarła w 1996.

18 maja 1918

Przejeżdżają przez Dęblin transporty z jeńcami, wracającymi z niewoli w Rosji. Dęblin jest pierwszą stacją austriacką od Brześcia i Dyneburga, skąd powracający przyjeżdżają, dlatego przyjmuje się te pociągi uroczyście, z muzyką wojskową, z deputacjami oficerów i żołnierzy. Każdy transport zatrzymuje się tu na co najmniej dwie godziny. Z powracających jedni są zupełnie zdrowi, drudzy chorzy, czasem obłożnie. Ci pozostają w Dęblinie, w szpitalu, póki nie nabiorą sił do dalszej jazdy. A niejeden już skończył swą drogę powrotną na cmentarzu dęblińskim. […] O ile mogę, wychodzę na dworzec i rozmawiam z żołnierzami i oficerami. Jak to inaczej teraz wygląda wszystko niż owe pierwsze transporty wojskowe, idące w sierpniu 1914 w stronę Galicji! Ile tam było zapału, krzyków, pewności siebie! Dziś po czterech latach wracają do domu ci sami ludzie, ale jacyż inni, zupełnie inni. (ks. Dominik Ściskała)

20 maja 1918

Urodził się Leon Lendzion, poseł na Sejm w latach 1961–1972 z listy bezpartyjnych, syn przedwojennego przywódcy Polonii gdańskiej i posła do Volkstagu (gdańskiego sejmu). Przed wojną usunięty z Technische Hochschule (politechniki gdańskiej). W czasie wojny więzień obozów w Stutthofie i Sachsenhausen. Po wojnie inżynier i działacz społeczny. Po przejściu na emeryturę zajął się działalnością na rzecz polsko-niemieckiego pojednania. Zmarł w 2005.

21 maja 1918

W Mińsku przedstawiciel dowództwa I Korpusu Polskiego gen. ppor. Aleksander Karnicki [gen. rosyjski i polski, jesienią 1920 r. szef misji wojskowej u Denikina – St.G.] podpisał z przedstawicielami dowództwa niemieckiego umowę, a właściwie ultimatum, o bezwarunkowym podporządkowaniu I Korpusu rozkazom Ober-Ostu. I Korpus oddany pod komendę 10 Armii niemieckiej miał był zupełnie rozformowany, a jego sprzęt i broń przekazane Niemcom. Demobilizację Korpusu rozpoczęto 26 V 1918, zakończono ją 8 VII 1918. „Transporty zdemobilizowanych Dowborczyków kierowano do Warszawy i Mińska Mazowieckiego, skąd rozjeżdżali się do swoich miejsc zamieszkania. […] Nie wszyscy oficerowie i żołnierze I Korpusu Polskiego pogodzili sie z faktem demobilizacji. Kilkuset pragnęło nadal uczestniczyć w tworzeniu kadr polskiego wojska na Wschodzie i ci niezłomni podążyli do nowych formacji, tworzonych w rejonie Murmańska lub na Kubaniu. Demobilizacja korpusu uwolniła Niemcy od kłopotów, jakie im sprawiało lub mogło sprawić istnienie dość znacznej formacji polskiej i z wojskowego punktu widzenia była uzasadniona. Historiografia niemiecka traktuję ją jednak jako polityczną pomyłkę Niemiec. Rozbrojenie korpusu rozwiewało rzeczywiście wszelkie złudzenia co do szczerości niemieckich intencji wobec sprawy polskiej, a nie przyniosło w zamian znaczniejszych korzyści”. (Mieczysław Wrzosek)

21/22 maja 1918

„Tuż przed północą , kapitan Lis-Kula przybył samochodem na teren twierdzy Bobrujsk w towarzystwie Melchiora Wańkowicza i rozpoczął bezpośrednie przygotowania do akcji zbrojnej, [tj. do przeciwstawienia się Niemcom, mimo skromnej liczby żołnierzy, którzy stanowili I Korpus Polski– St.G.]. Z meldunków, które przynieśli pierwsi łącznicy, wynikało, że zostały obsadzone bramy forteczne i wejścia do pomieszczeń sztabowych. Oddziały przewidziane do akcji miały się znajdować pod bronią i rzekomo czekały tylko na hasło do uderzenia”. (Mieczysław Wrzosek). Przed godz. 2.00 w twierdzy pojawił się ppłk Bartha [Przemysław Barthel de Weydenthal – St.G.], wspierany przez grupę oficerów należących do Polskiej Organizacji Wojskowej w I Korpusie Polskim, i gen. Dowbór-Muśnickiemu zaproponował czynne wystąpienie przeciwko Niemcom. Dowbór odmówił, wówczas Barha aresztował go i orzekł, że przejmuje obowiązki dowódcy korpusu. Oddziały tegoż korpusu, przede wszystkim Legia Rycerska (oficerska) nie poparły zamachowców i nad ranem 22 V 1918 Bartha zrezygnował ze swojego pomysłu, oddając się do dyspozycji generała. Spiskujący, korzystając z życzliwości generała, wyjechali do Kijowa. Jeden z nich, w pobliskim lasku, kapitan Gielniewski, popełnił samobójstwo.

22 maja 1918

Dowbór został uwięziony przez własnych żołnierzy za to, że paktował ze szwabami. Ten stan rzeczy zastały w Bobrujsku władze niemieckie, gdy przybyły pertraktować z generałem. „Ładny u was rygor i porządek, wołają uszczęśliwieni – nie chcemy takiego wojska!”. I wydano rozkaz rozbrojenia bez warunków, Karnicki jakoby w Mińsku zgodę podpisał. Szczegółów nam brak, ale i tak wstydu dosyć. Dobija nas ten cios! Zapewne, że duch bolszewicki mógł być podatnym polem do prowokacji niemieckiej, ale skutek nie mniej opłakany i zawsze ta u dna gorycz, że sami sobie umiemy być najgorszymi wrogami. (Maria Lubomirska).

24 maja 1918

Nowa przykrość, tym razem osobista. Telegram od Hanickiego domagający się gwałtownie przyjazdu Bolów i Henryków do Kijowa; czyżby nasz milionowy kontrakt cukrowy był zachwiany – nadzieja bytu, hojności źródła, Julci wyprawny kapitał (obecnie po czterysta marek strojniejsza koszula nocna!), Małejwsi wskrzeszenie itd. Czyż runą wszystkie nasze hiszpańskie pałace! Lecz nie traćmy nadziei przedwcześnie. W Poznaniu rozwiązane polskie drużyny skautowe niby za przesadne obchody kościuszkowskie. Wielkie rozgoryczenie – wszak spłacamy sumiennie podatek krwi i wojennego obowiązku. (Maria Lubomirska)

25 maja 1918

W środkowym dorzeczu Wołgi i na Syberii na skutek knowań Anglików i Francuzów zorganizowany został bunt korpusu czechosłowackiego [znaleźli się w nim także Polacy– St.G.]. Korpus ten, składający się z jeńców wojennych, otrzymał od rządu radzieckiego pozwolenie na wyjazd do swojej ojczyzny przez Syberię i Daleki Wschód. Lecz po drodze został wykorzystany przez eserowców, Anglików i Francuzów dla buntu przeciwko władzy radzieckiej. Bunt korpusu stał się sygnałem do buntu kułactwa nadwołżańskiego i syberyjskiego oraz ogarniętych nastrojami eserowskimi robotników z fabryk Wotkińskiej i Iżewskiej. (Historia Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików). Krótki kurs, 1948)

_______________________

Przed otwarciem parlamentu w Wiedniu. Uratować położenie mogą Polacy, uchwalając budżet, więc tworząc z Niemcami większość. Trzeba jeszcze zaspokoić Rusinów. Po mieście opowiadają, że cała opowieść o uwięzieniu Dowbora jest zmyślona przez Niemców, rzucony nam pretekst, by usprawiedliwić rozbrojenie. Autentycznych wiadomości dotąd nie mamy. (Maria Lubomirska)

_______________________

W Majdanie Brzezickim urodził się Antoni Kopaczewski ps. „Lew”, przed wojną absolwent szkoły podoficerskiej w Nisku. Od 1939 w konspiracji, żołnierz Armii Krajowej jako dowódca plutonu żandarmerii. Od 1945 w WiN podkomendny mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. Zginął 8 września 1946 po kilkugodzinnej walce w Ignasinie w czasie obławy zorganizowanej przez UBP i miejscowych milicjantów. Ojciec Antoniego Kopaczewskiego, pierwszego przewodniczącego rzeszowskiej „Solidarności”.

_______________________

W Genewie urodził się Edward Szuster, polski prozaik, autor widowisk telewizyjnych. W czasie wojny żołnierz AK. Debiutował w 1950 na łamach „Kuźnicy”. Był m.in. redaktorem WFF, kierownikiem literackim Teatru Powszechnego, redaktorem naczelnym łódzkiego Ośrodka TVP. Odznaczony Krzyżem Partyzanckim i Krzyżem Walecznych. Zmarł w 2011 w Łodzi.

________________________

W Osjakowie urodził się Janusz Różewicz, brat poety Tadeusza (1921–2014) i reżysera Stanisława (1924–2008). To on wprowadził młodszych braci w świat kultury i sztuki. Jako poeta debiutował w „Kuźni Młodych” w 1935. Przed maturą wygrał ogólnopolski konkurs poetycki zorganizowany przez „Polskę Zbrojną”. Podczas wojny służył w wywiadzie Armii Krajowej (Okręg Łódź). 10 czerwca 1944 został aresztowany przez gestapo. Rozstrzelany 7 listopada 1944. W tym roku po raz 10 rozstrzygnięty zostanie Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Janusza Różewicza, którego organizatorem jest Miejski Dom Kultury w Radomsku. W jury konkursu m.in. Bohdan Zadura.

26 maja 1918

W Bobrujsku rozpoczęła się demobilizacja I Korpusu Polskiego. Następowała ona transportami po 50 oficerów i 1150 żołnierzy. Ogółem zdemobilizowano 23.561 osób. Zabrano 9.933 koni.

27 maja 1918

W Kijowie zebrali się przedstawiciele rozbitych polskich organizacji wojskowych i politycznych. Na zebraniu z udziałem m.in.: Hallera, Żymierskiego, Bagińskiego, Łukoskiego, Miedzińskiego, Wieniawy-Długoszowskiego, Lisa-Kuli, Kamskiego, Schaetzla i innych postanowiono formować wojsko polskie do walki z Niemcami, „wszędzie gdzie będą ku temu warunki”.

_________________________

Czy istotnie list Rady Regencyjnej i zwolnienie Dowbora z posłuszeństwa po wyroku Kwatery Głównej gorszyły zbytnią uległością? Czy można było zrobić inaczej, lepiej? Czy było inne wyjście? STRASZNE PYTANIE [...] Wiele to będzie samobójstw – rozpaczy, wiele ludzi nagle pozbawionych bytu, wiele przekleństwa na oszukańczą z pozoru Radę Regencyjną, pierwszą władzę polską… Wdzięczny teren dla fałszywych insynuacji wrogich nam partii. Zdziś w stanie opłakanym, chwilami nadmiernie podniecony i nerwowy, a czasem ubezwłasnowolniony absolutną beznadziejnością – zwierz w potrzasku, wstydny oczu ludzkich. (Maria Lubomirska)

28 maja 1918

Wręczono indywidualne akty oskarżenia żołnierzom i oficerom Polskiego Korpusu Posiłkowego, którzy zostali w lutym 1918 zatrzymani na ziemi węgierskiej. Po długotrwałym dochodzeniu w stan oskarżenia postawiono 91 oficerów, 240 podoficerów i szeregowych oraz 3 sanitariuszki. Ich właściwy proces rozpoczął się 9 czerwca 1918, o czym obszerniej w kolejnym Kalendarium.

__________________________

Koło Polskie parlamentu austriackiego w odpowiedzi na wizytę cesarza Karola w Krakowie, by nawiązać rozluźnione po traktacie brzeskim stosunki, uchwala: „Zjednoczenie Polski Niezależnej z własnym dostępem do morza”.

29 maja

Nasze drogie Legiony rozbite – biedni chłopcy cierpią, cierpią prześladowania, niewolę i niedostatek, głód! A cóż dopiero dzieje się w ich sercach po takim zawodzie! Jeżeli się nie załamią zupełnie, to znowu powiem: cud […] A budowanie niepodległego państwa polskiego? Ach! Chyba tylko zadrwiono z nas, bo dręczą nas i kołują coraz gorzej, gorzej niż kiedykolwiek. (Zofia Romanowiczówna)

_________________________

Gdybym się nie przyzwyczaił w ciągu trzech lat wojny, że wszystko zmienia się, poprawia i pogarsza, to po wczorajszych uchwałach Koła Sejmowego straciłbym wiarę w naszą przyszłość. Głupota ludowców i ich strach przed Stapińskim oraz demagogia socjalistów, którzy czekają na rewolucję w Niemczech i chcą zwalić Radę Stanu, by stworzyć rząd tajny, podały sobie ręce z perfidią endeków, którzy pędzą Polskę w objęcia koalicji, zamiast których spotkają próżnię względnie bagnet pruski, a chcą stworzyć w Warszawie próżnię, by mógł powstać rząd polski na emigracji w Petersburgu, oczywiście ich. (Jan Dąbrowski)

30 maja 1918

Powołano do życia Związek Legionistów Polskich, jako organizację skupiającą byłych żołnierzy Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego, później także ich rodziny oraz inne osoby identyfikujące się z ideą czynu niepodległościowego. Pierwszym komendantem Związku został Edward Rydz-Śmigły. W 1922 na I Zjeździe Legionistów powołano do życia Muzeum Czynu Niepodległościowego. Podjęto również decyzje o budowie Domu im. Józefa Piłsudskiego oraz Pomnika Józefa Piłsudskiego i Czynu Niepodległościowego. Po wybuchu II wojny światowej ZLP zdelegalizowano, jednak nie zaprzestał swej aktywności, działając pod konspiracyjną nazwą „Grupa Oleandry”. Od końca lat 60. lub od początku lat 70. środowisko legionowe w Krakowie reaktywowało nieformalnie Związek Legionistów Polskich. 19 marca 1990 ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych RP uznał wcześniejsze delegalizacje związku za nieważne. 3 sierpnia tegoż roku przywrócono wpis Związku do rejestru stowarzyszeń. Jednocześnie sąd zatwierdził historyczny Statut Związku (z późniejszymi zmianami wprowadzonymi uchwałą Zjazdu Delegatów ZLP) oraz potwierdził ciągłość prawną Związku od dnia jego powstania. 

31 maja 1918

W Bobrujsku ze spiskowców pozostał tylko Melchior Wańkowicz, przebywający w areszcie od 23 maja [przyszły pisarz, reporter i publicysta – S.G.],wówczas żołnierz I Korpusu Polskiego, który postawiony tego dnia przed sądem polowym został uniewinniony. Wygłosił wtedy przemówienie oskarżające Dowbora, opublikowane później w 1923 w książce Strzępy epopei, w której opisał wspomniane wydarzenia, oraz w zbiorze Przez cztery klimaty. „Rola Wańkowicza w spisku była rzeczywiście skromna. Ogłaszając ten wyrok w rozkazie dziennym generał Dowbor-Muśnicki stwierdził, że innym spiskowcom winy nie darował. Ponadto posądził ich bezpodstawnie o to, iż działali za »cudze pieniądze«. Tym pochopnym osądem mocno zaszkodził swojej opinii i późniejszej karierze, obaj przywódcy spiskowców, pułkownik Barthel de Weydenthal i kapitan Lis-Kula mieli bowiem wpływowych przyjaciół w obozie niepodległościowym”. (Mieczysław Wrzosek)

Pin It