Stanisław Grabowski

 

Kalendarium Niepodległości (12)

 

Powitanie Józefa Piłsudskiego na Dworcu Wiedeńskim w Warszawie 12.XI.1916.

 

 

 

15 czerwca 1918

W Moskwie powstała Polska Komisja Wojskowa z gen. Józefem Hallerem jako przewodniczącym. Jego zastępcami zostali: płk Michał Żymierski, płk Leon Bobicki, mjr lek. Bronisław Nakoniecznikow-Klukowski, ppor. Wielogłowski. „W Moskwie nie zastałem już Hallera. Właśnie poprzedniego dnia wyjechał na Murmań. Podczas parudniowego swego pobytu w Moskwie zawarł umowę ze zreorganizowanym w początkach maja Wydziałem Wykonawczym Rady Zjednoczenia Międzypartyjnego, mocą którego została utworzona Polska Komisja Wojskowa w składzie kilku mianowanych przez Hallera oficerów oraz trzech członków zreorganizowanego Wydziału Wykonawczego Rady Zjednoczenia Narodowego: księdza Kazimierza Lutosławskiego, Władysława Michejdy i Zdzisława Oplustila, który z Woroneża przyjechał był w kwietniu do Moskwy z liczną grupą ochotników, co pod jego przewodnictwem ewakuowali się na północo-wschód z Charkowa w czasie pierwszego mego tam pobytu”. (Stanisław Grabski, Pamiętniki)

18 czerwca 1918

„Wysoki Sądzie! Proces niniejszy jest wypadkiem wielkiej wagi i historycznej doniosłości – policyjnymi sztuczkami nie obniży się jego znaczenia na świecie. Czy tak, czy owak dostanie się on z całym aparatem mu towarzyszącym przed sąd historii, przed trybunał świata, który śledzi i omawia jego przebieg. […] W waszym ręku, sędziowie, jest moc zgaszenia 115 kwitnących żyć ludzkich, niechże tedy sąd ma także moc zawarowania tym oskarżonym prawa niezależnej obrony przeciw tragicznemu losowi, który im grozi, by obowiązek i prawo nie stały w rażącej sprzeczności”. (Herman Lieberman, obrońca legionistów w Meszaros-Sziget)

__________________________

Ludzie przesadzali w przezorności, gromadzeniu, w zapobieganiu o jak największe zapasy, wykłamując się przy tym i wykręcając jedni przed drugimi bez miary, a nawet i godności. Coś w życiu i obcowaniu ludzi jednych z drugimi zaczynało się psuć i rozkładać – jakaś chciwość wypaczała charaktery, a nieufność je zaostrzała i przykrym się stawał widok społeczeństwa, jakby coraz bardziej podlegającego niewoli własnej i wrogów. (Łucja z Duninów-Borkowskich Hronowska)

19 czerwca 1918

[…] jestem często zmuszony robić wydatki, których nigdy bym nie robił, gdybym sam był; takie towarzyskie wydatki idą głównie na picie (wino). Pod tym względem miałem w ostatnim czasie, w 237-mej kompanii nieprzyjemne stosunki, i to z powodu nadmiernego picia, które tam się rozpanoszyło. Bardzo mi to tam za złe wzięto, że się od picia uchylałem. Tak bardzo, że byłoby to bezwarunkowo mój awans opóźniło [3 VI J. Iwicki został porucznikiem – Leutannt der Reserve – St.G.], gdyby nie to, że rzecz już była w biegu! Bardzo to typowe. (Józef Wybicki, Listy…)

20 czerwca

W Łodzi urodził się Robert Satanowski, polski dyrygent, generał brygady (od 15 IX 1988), w czasie wojny dowódca Zgrupowania Partyzanckiego „Jeszcze Polska nie zginęła”. Od 1949 poświęcił się karierze artystycznej. 11 XI 1988 wszedł w skład Honorowego Komitetu Obchodów 70 Rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę. Otrzymał liczne odznaczenia, w tym wojskowe. Zmarł w 1997 we Wrocławiu i tam został pochowany.

21 czerwca 1918

W Warszawie zmarł Józef Edward Abramowski, ur. 17 sierpnia 1868 w Stefaninie, w gub. kijowskiej, polski myśliciel polityczny, filozof, psycholog i socjolog. Bliski przyjaciel Stefana Żeromskiego, pierwowzór Szymona Gajowca w jego powieści Przedwiośnie, wolnomularz. Wojciech Giełżyński, autor biografii Abramowskiego, pisał, że „abramowszczyzna” zabarwiała nie tylko program ideowo-demokratycznej opozycji PSL przeciw ustrojowi komunistycznemu „demokracji ludowej”, ale także działaczy socjalizmu humanistycznego w PPS. Także Komitet Obrony Robotników, a nawet „Solidarność”, miały swoje korzenie w filozofii Edwarda Abramowskiego. Był on (i jest) uważany za „przywódcę duchowego” przez tworzone w Polsce organizacje anarchistyczne. Ważniejsze prace: Zagadnienia socjalizmu, Lwów 1899 (pod ps. Z.R. Walczewski), Etyka a rewolucja 1899, Socjalizm a państwo. Przyczynek do krytyki współczesnego socjalizmu Lwów 1904, Zmowa powszechna przeciw rządowi Kraków 1905, Idee społeczne kooperatyzmu 1907, Pisma, t. I–IV Warszawa 1924–1928, Filozofia społeczna. Wybór pism Warszawa 1968, Metafizyka doświadczalna i inne pisma Warszawa 1980.

22 czerwca 1918

Dowiaduję się, że – jak już nieraz – sprawę Hallera przedstawiano optymistycznie. Z raportu Żymierskiego wynika, że Korpus na rozkaz Hallera poddał się po bitwie, a tylko mała garstka, sztabowcy, najbardziej obciążeni, zniknęli zawczasu w czasie składania broni, by ujść Niemcom. Wziętych do niewoli przewieziono pod Białą Podlaską. Będzie śledztwo. Staramy się stąd uwiadomić ich, co w Marmaros-Sziget, żeby ujednostajnić zeznania i nie poplątać sprawy. (Jan Dąbrowski)

_______________________

Zwołano po raz pierwszy posiedzenie Rady Stanu. „Instytucja ta […] była kolejną fikcją; ograniczona przez Niemców w kompetencjach, lekceważona przez nich i nieuznawana przez olbrzymią większość społeczeństwa – zbierała się pod przewodnictwem swego marszałka Franciszka Pułaskiego w ciągu 4 miesięcy kilkanaście razy, po to tylko, by wytaczać bezowocne pretensje i skargi na postępowanie władz okupacyjnych. […] W społeczeństwie, tak jaskrawo odgradzającym się od Niemców i Rady Regencyjnej z jej instytucjami – wzrosły w tym czasie tendencje w kierunku radykalizmu społecznego. Nastroje, wytwarzające się pod wpływem wojny i okupacji oraz pod wpływem wydarzeń w Rosji próbowały wyzyskać dla siebie grupy skrajne – PPS-Lewica i Soc. Demokracja, zapatrzone w rewolucję rosyjską i dążące do przeniesienia jej zdobyczy na grunt polski. Były to jednak odłamy słabe, bez widoków na skuteczną rywalizację z lewicą niepodległościową, łączącą szczery patriotyzm polski z rozsądnym umiarem w dążeniu do przebudowy społecznej. Ta właśnie lewica w życiu polskim ostatniego okresu wojny odgrywała rolę najczynniejszą. Kierunek jej pracom nadawał zakonspirowany »Konwent Organizacji A« z płk. Rydzem-Śmigłym i J. Moraczewskim na czele”. (Władysław Pobóg-Malinowski)

_________________________

Podobno najpiękniejszą chwilą dnia dzisiejszego była przysięga biskupów i duchowieństwa Radzie Regencyjnej wedle życzenia Ojca Świętego. Odbyło się to w Katedrze, po uroczystym nabożeństwie. Potem w Zamku otwarcie Rady Stanu mową tronową odczytaną przez Zdzisia. Miejsce moje w kościele odstąpiłam Mamie, a poszłam tylko na pierwsze posiedzenie w Sali Towarzystwa Kredytowego Miejskiego na ulicę Czackiego. Mowa marszałka Pułaskiego [Franciszek, 1875–1956, historyk, polityk i dyplomata – St.G.] wydała mi się podniosła, ale trochę literacka, czytana ze źle utajonym wzruszeniem. (Maria Lubomirska)

________________________

[…] długi sznur szarych samochodów wojskowych posunął się na małej stacji w Szampanii ku odległej o kilkanaście km rozległej, równej polanie, otoczonej ciemnymi lasami. Na wszystkie strony, jak daleko wzrok sięgnął, błękitniały szeregi polskiego wojska. Na krańcu polany, pod kilkoma brzozami skromny ołtarz polowy, nad nim obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Ks. Jan Dekowski z Pittsburga odprawił cichą Mszę św., dwaj inni do niej służyli […] W środku na kilkanaście kroków od ołtarza stał Prezydent Rzeczypospolitej [Francuskiej, Poincare – St.G.], mając po prawej stronie prezesa Komitetu Narodowego Romana Dmowskiego, po lewej ministra spraw zagranicznych, wielkiego przyjaciela Polski, Stephena Pichon […] Ks. Jan Dekowski poświęcił sztandary, po czym głośno odczytał rotę przysięgi. W uroczystym skupieniu powtarzało ją wojsko […] Po przysiędze z tysięcy piersi zagrzmiał okrzyk: „Niech żyje Polska”. Orkiestry zagrały, a przedstawiciele Paryża, Verdun, Belfort i Nancy składali sztandary w ręce prezesa Romana Dmowskiego, który im w krótkich słowach dziękował. (Leon T. Walkowicz)

23 czerwca 1918

Powstanie w Samarze pierwszego związku organizacji politycznych i wojskowych na Dalekim Wschodzie. Polacy na czele z delegatem Zjednoczenia Międzypartyjnego w Moskwie formują z polskich jeńców armii austriackiej i niemieckiej pierwsze oddziały Wojska Polskiego.

 

25 czerwca 1918

Gen. Maciej Sulejman Sulkiewicz, Tatar o polskich korzeniach, został nowym premierem Krymskiej Republiki Ludowej. Władzę sprawował zaledwie 4 miesiące. „Jego projekty świadczyły, iż prowadził politykę równowagi praw wszystkich grup etnicznych i dążył do powołania ogólnokrajowego Sejmu (zarówno nazwa tego organu, jak i jego funkcje ujęte w projekcie Sulkiewicza, to ewidentne nawiązanie do tradycji republikańskich Rzeczypospolitej szlacheckiej), który reprezentowałby sprawiedliwie wszystkie tutejsze narodowości”. („Kurier Galicyjski”)

26 czerwca 1918

Byłam dziś po południu na posiedzeniu Rady Stanu. […] Uderzyły mnie dwie mowy: mowa Świeżyńskiego, narodowego demokraty, dobrze zbudowana, godziwie opozycyjna, niezmiernie oklaskiwana, niezbyt polityczna wobec Niemców, oraz mowa Studnickiego [Władysław – St.G.] wypowiedziana z przekonaniem na przeciągłą litewską nutę. Studnicki ma błysk genialności w jednym bladoniebieskim oku, a w drugiej źrenicy ogniki wariackie. Lubię go i lubiłam jego mowę zawsze stronną: uzyskać Litwę, stworzyć armię, iść ręka w rękę z Niemcami. Nie zmienił orientacji ani na jotę od początku wojny, którą od lat przewidział. Jest rozumny, jest jednak ZAŚLEPIONY. (Maria Lubomirska)

28 czerwca 1918

Zjadliwa broszura POW – projektowany spisek tychże, by wykraść Piłsudskiego i Warszawę tym oswobodzonym oswobodzicielem obdarzyć. […] Drugą sensacją o szerszym europejskim zakresie jest mowa Kϋhlmanna {Richarda – St.G.], sekretarza stanu do spraw zagranicznych, wypowiedziana w parlamencie niemieckim. Ten umiarkowany mąż stanu Niemiec powiedział głośno po raz pierwszy, że militarną drogą Niemcy nie osiągną pokoju, nie będą go dyktować, dyplomatyczne rokowania pomóc muszą. Powstała wrzawa i oburzenie, zarzuty, że się osłabiło ducha na froncie. Nietaktem jest może prawda wypowiedziana przedwcześnie – jednak Niemcy do tych słów powrócą. (Maria Lubomirska)

______________________

Generał Józef Haller podpisuje z dowództwem angielskim i francuskim umowę o formowaniu z byłych żołnierzy Korpusów na Wschodzie oddziałów polskich w Murmańsku i Archangielsku. Mają wzmocnić organizowaną we Francji armię polską.

30 czerwca

Biedna jest ta Polska naprawdę. Tacy wszyscy w niej mali. Trudno, nie dorośliśmy, mamy tylko wielki „pysk”, czynu nie ma. Burzyć umie każdy. Przestałem wierzyć, by w Królestwie dało się coś stworzyć przed końcem wojny, chyba żeby je oddano Austrii. Głupota polska i łajdactwa niemieckie pracują tam w dziwnej harmonii, na to, byśmy przy rokowaniach pokojowych stanęli z pustymi rękoma. Tarnowskiemu [Juliusz, od 1905 jeden z przywódców Stronnictwa Polityki Realnej – St. G.], który mógł wyprowadzić Królestwo z chaosu, nie pozwoliły zrobić nic różne lewice i prawice. W ogóle tam skończyć się musi na tym, że Królestwo musi przypaść królowi, który będzie miał oparcie u jednego z sąsiadów, mianuje rząd prawie absolutny i zrobi porządek. Potem może być konstytucja. A u nas w Galicji? Biskup Sapieha, który tu tańczy koło arc. Karola Stefana, powiedział w Szwajcarii, że w Królestwie przyjmą go witriolem. (Jan Dąbrowski)

 

Pin It