Jerzy Stasiewicz

 

Antologia pokoju – pomost między narodami

 

antologia pokoju okladka            Ciekawym przedsięwzięciem jakże potrzebnym w dzisiejszych czasach skonfliktowanym gospodarczo, religijnie i etnicznie świecie jest Antologia pokoju. W którym udział biorą trzy kobiety, matki i poetki. Polka Monika Maciejczyk (twórczyni w Polanicy Zdroju przy ul. Kamiennej 7 Saloniku Literackiego Różany Dwór. Gdzie spotykają się pisarze z różnych stron Europy. Prezentując swą twórczość w pomieszczeniach staropolskiego dworu. Tam igłę wbić trudno. Wiem bo kiedyś promowałem Powróciłem, publiczność, której zabrakło krzeseł siedziała na schodach, dywanie, parapetach ). Czeszka Vera Kopecka (organizatorka od lat Dni Poezji w Broumovie, kreująca świat literatury w pięknych salonach benedyktyńskiego klasztoru. Przekładająca poezję słowiańską na język czeski. Wydająca antologie).Niemka Monika Taubitz budująca twórczością i działaniem mosty pomiędzy dawną ojczyzną – Dolnym Śląskiem a nową w Meersburgu leżącym nad jeziorem Bodeńskim. Łączy te poetki umiłowanie wolności, pokoju, przywiązanie do ziemi ojców.

 

            W przedsięwzięcie zaangażowali się profesorowie Edward Białek i Karol Czejarek, poeta i pisarz Antoni Matuszkiewicz. Konsultowali teksty niemieckie Erhard Brodner – poeta niemiecki i Helga Walter. Księgę wsparło środkami finansowymi grono ludzi dobrej woli. Czujący przesłanie tej wzniosłej publikacji.

            Monika Maciejczyk w „ słowie wstępnym” podaje własną definicje POKOJU:

„ Pokój rodzi się tam, gdzie pachnący chlebem dom. Dlaczego wstydzimy się ciepła, zwykłych słów, prostoty uczuć. Bycia blisko. Ty obok mnie.” I proces powstawania saloniku: „Przez wiele lat, dzień po dniu , rok po roku rodziła się koncepcja Salonu Literackiego we dworze pobielonym, wśród róż kwitnących w ogrodzie. Tam, gdzie kot śpi na zapiecku, pies u nóg przy biurku drzemie o północy. Tam, gdzie w jesienne wieczory świerszcz gra za kominem swoją senną , spokojną muzykę. Tam, gdzie powiedzenie – Gość w dom, Bóg w dom – prawdziwe. Dzień po dniu powstawała idea w sposób nieuświadomiony . Według jakiegoś tajemnego scenariusza zapisanego w przestrzeni. I nagle, nie wiadomo którego dnia, koncepcja rozpoczęła realizować się w sposób świadomy. A jedno wynikało z drugiego tak logicznie i prosto, jak z ziarna rozwija się roślina , by zakwitnąć i wydać owoc.”

Ludzie swoim działaniem są w stanie tworzyć nowy, dobry świat. Ale czy my tego chcemy? Dlaczego do głosu dochodzi ta mała cząstka zła, która tkwi w nas głęboko. I nie możemy wyrzucić jej ze swojej świadomości i nie pozwolić działać ? Pytanie zadawane od wieków. Biblijne oko za oko . Wciąż bez odpowiedzi.

            Monika Taubitz ma własną odpowiedź wynikającą z balastu doświadczenia życiowego.

Pokój bierze się

z uczciwości naszych czynów,

z otwartego spojrzenia,

jakim obejmujemy ludzi

i wyciągamy do nich nasze dłonie.

 

 

i dopowiada

 

Życie

pomiędzy szynami

chce pozostać

niezauważone.

 

Ten straszliwy ból wygnania . Exodus, który i dzisiaj kaleczy miliony ludzi opuszczających gniazda w straszliwym pośpiechu. Przez całe życie myślących o powrocie.

 

Zbuduj mi most

w nieznane,

ja zbuduję tobie.

Przez wartki nurt

pod nami

przeprawimy się

jeśli myśli nasze

staną niczym filary.

 

Ale jest pełna wiary.

 

Gołębiowi,

gałązce oliwnej,

rzuć kotwicę.

 

            Vera Kopecka z innym bagażem doświadczeń. Urodzona w 1951 roku w Czechach. Nie okaleczona cierniem wojny. Ale rozumiejąca bolesną przeszłość pisze.

 

Kamienie nagrobne

już ukryły winę

odeszła z martwymi

do ziemi do gliny

 

Nie ma tu owijania w bawełnę.

 

Odsłaniamy przeszłość

łupina za łupiną

aż do łez w oczach.

 

      Bo Pokój to przede wszystkim przebaczenie na podwalinach, którego budujemy relacje dobrosąsiedzkie. Pamiętamy apel polskich biskupów. Nie jest łatwo skrzywdzonemu jako pierwszemu wyciągnąć dłoń. Ale tak trzeba. Historia to potwierdza. Bo zatoczymy błędne koło.

 

Wciąż

po tylu świętych wojnach

w imię tego czy innego Boga

które na cmentarze wiodły

Z pól skrwawionych

wyrastają brzozy

Białe chustki matek

kochanek i żon

Krzyże Krzyże Krzyże

i groby

 

      Inne, ale jakże ważne przesłanie Pokoju niesie nam Monika Maciejczyk. Urodzona w Warszawie, której żyć i tworzyć przyszło na tzw. ziemiach odzyskanych w Polanicy Zdroju. Poetka gruntownie wykształcona. Angażująca się w działalność polityczną i charytatywną .Już w latach osiemdziesiątych inicjowała spotkania rodzin przesiedlonych za Odrę i Nysę Łużycką z zamieszkującymi ich domostwa polskimi lokatorami. Przełamać wzajemną nieufność było niezwykle trudno. A jednak … Były łzy i gościna. A w czasach kryzysu paczki słane z zachodu.

a ja chciałabym być niewidzialna

         i matczynymi dłońmi

         głowy synków tulić

                   po tej

         i po tamtej stronie

 

Bo gdy umiera dziecko

       to cicho szepcze

                 Mamo

           

Czytając Antologie Pokoju może nasiąkniemy uniwersalnym przesłaniem. I choć okruszynę staniemy się lepsi. Nie tylko dla drugiego człowieka. Ale dla samych siebie.

 

Monika Taubitz, Vera Kopecka, Monika Maciejczyk

Antologia Pokoju

Oficyna Wydawnicza „ STON2” Kielce 2018

Str. 168

 

Pin It