Pisarze.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Claudia Schmölders Twarz Hitlera. Biografia fizjonomiczna

przełożył: Marek Chojnacki

ISBN: 978-83-7453-817-6,

EAN: 9788374538176

wydawnictwo: słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2010

Informacja: przełożył Marek Chojnacki,

266 stron,

format 145×235 mm,

oprawa twarda

Cena detaliczna: 58 zł

 

Nota:

Ci, którzy widzieli Hitlera z bliska, zwykle reagowali zachwytem. Wspominali niesamowite spojrzenie, paraliż, jaki ich ogarniał w zetknięciu z nim, inni jednak mówili o całkowitej nijakości twarzy Führera – o emanującej z niej pustce. Badając relacje świadków i wizerunki Hitlera, autorka odpowiada na wiele pytań: Czy patrząc w twarz dyktatora, jesteśmy w stanie czegoś się o nim dowiedzieć? A może tylko dowiemy się czegoś o jego twarzy, wykreowanej na potrzeby propagandy? Czy istnieje rozpoznawalne „oblicze zła” i gdzie powinniśmy go szukać? Książka Claudii Schmölders rozprawia się zatem nie tylko z Hitlerem i jego społecznym wizerunkiem, ale przede wszystkim z fizjonomiką – pseudonauką, która prawdy o naturze człowieka poszukiwała w jego twarzy.

 

Biogram:

Claudia Schmölders (ur. 1944) – niemiecka kulturoznawczyni, pisarka i tłumaczka. Studiowała muzykologię, germanistykę i filozofię w Kolonii, Zurychu, Berlinie i w Nowym Jorku. Autorka książek Simplizität, Naivetät, Einfalt (1974), Die Stärke der Stille (1984, wspólnie z Marion Yorck von Wartenburg), Das Vorurteil im Leibe. Eine Einführung in die Physiognomik (2000) oraz redaktorka licznych antologii i tomów zbiorowych. Wykładała w Berlinie, Frankfurcie, Hamburgu i Kolonii. Członek niemieckiego Pen Clubu. Laureatka Nagrody Heinricha Manna (2004). Od 2010 członek zwyczajny Niemieckiej Akademii Języka i Literatury w Darmstadt.

 

Fragment:

W roku 1973 Walter Kempowski opublikował wyniki pewnej małej ankiety, w której spytał mniej więcej dwustu obywateli Niemiec Federalnych, czy widzieli Hitlera. Zgodnie z przewidywaniami odpowiedzi na to pytanie były zróżnicowane. Przypominano sobie różne rzeczy: entuzjazm, nienawiść, ale też i całkowitą obojętność, z jaką go postrzegano.

W wielu przypadkach respondenci opowiadali o przeżyciach z dzieciństwa, bezkrytycznych, zlewających się często ze wspomnieniami rytualnej pompy i propagandowego wrzasku. Jedynie kilka odpowiedzi odniosło się wprost do fizycznej postaci Hitlera. Osoby, które w czasie przeprowadzania ankiety miały ponad trzydzieści pięć lat, były wciąż poruszone skandalicznym urokiem, jaki Führer rzucał na masy. Jeden z pytanych opisał go tak: „Miał ogromne, ciemnoniebieskie oczy; takie oczy musiał mieć Fryderyk Wielki”; wedle innej relacji „kobiety wzruszały się do łez, omdlewały i rozpływały się w zachwycie. Ludzie stali otępiali jak zarzynane barany, ciężko dysząc. Ogarniała ich radość i poczucie spełnienia”. Ktoś inny tymczasem stwierdził: „Przeżyłem wstrząs i zawód; nigdy dotąd nie widziałem jeszcze twarzy tak pozbawionej wyrazu. Do dziś tego nie pojmuję. […] Czasem zdaje mi się, że to była pusta przestrzeń, którą ktoś czymś wypełnił”. Czy powinniśmy dziś jeszcze przywoływać w pamięci fizyczną postać Hitlera? Zalew obrazów filmowych świadczy o kłopotliwej potrzebie tego rodzaju wspomnień. Choć ukazujące się w ostatnich dziesięcioleciach obszerne opracowania biograficzne– od książki Joachima Festa aż po prace Iana Kershawa – wydawane były w Niemczech bez portretu dyktatora, to obecnie owo tabu (nie bez udziału amerykańskich filmów fabularnych) wydaje się złamane. Dziś twarz Hitlera powraca znów do codziennej praktyki politycznej bądź jako straszak, bądź – częściej – jako prześmiewcza karykatura. Częściej niż do biografii sięga się obecnie do obrazów dobywanych ze wspomnień; o tej nowej tendencji wyraża się krytycznie Joachim Fest, twierdząc, że nie wydobywa ona z oblicza Hitlera zła, że tego zła nie docenia. Ale czy zło Hitlera rzeczywiście poddaje się wizualizacji?

Czy istnieje rozpoznawalne „oblicze zła”, czy choćby, jeśli nawet nie „zła”, to oblicze „tego oto” złego człowieka? Zdawali się w to wierzyć współcześni mu, nienawidzący go przeciwnicy, mówiąc o „ekskrementalnym obliczu”, o „brutalnej masce”, o „masce Gorgony”, o „panoptykalnym wzroku bazyliszka” czy wreszcie o pustym „nic”. Dziś, gdy nie tylko kultura masowa, lecz także nauka obsesyjnie skupia się na oglądzie i wizerunku, należałoby właściwie zgodzić się z przytoczonymi sformułowaniami. Dokonują one swoistego urzeczowienia zła. Na podstawie współczesnych badań naukowych przekonuje się nas, że można wyrobić sobie pogląd o charakterze człowieka, patrząc na niego zaledwie przez ułamek sekundy. O twarzy Hitlera mówiono jednak nie tylko z nienawiścią; przeciwnie, liczne relacje dają wyraz niezwykłej wręcz fascynacji. Najwyraźniej mamy tu do czynienia z symboliczną pułapką. Czy – jak sugerują wspomniane określenia – wizerunek Hitlera istotnie wyraża ukryte w jego wnętrzu zło? Co jednak w takim razie ukazują ziejące morderczą nienawiścią, stygmatyzujące obrazy żydowskich twarzy z filmów, fotografii i karykatur z lat 1918–1945? Czy przyjmując zarysowany punkt widzenia, nie ulegamy przypadkiem pokusie usankcjonowania rozpowszechnionych w tamtych czasach wizualnych demonizacji? Na swój sposób starają się ominąć tę pułapkę filmy i seriale telewizyjne o „dobrowolnych współpracownikach Hitlera”. Posługują się one zazwyczaj techniką serwisów informacyjnych: wywiady z naocznymi świadkami wydarzeń uzupełniane są historycznymi interpretacjami czynów ich bohaterów oraz towarzyszących im okoliczności, dodawanymi ze swej strony przez komentatorów. Liczne bezpośrednie relacje z cierpień i katastrof nie złożyły się jednak jak dotąd na żadną biografię.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

POLECAMY NOWOŚCI WYDAWNICZE


Pisarze.pl
E-tygodnik literacko-artystyczny
Numer 21/12 (92)
ISSN: 2084-6983



Dziś René Magritte

 Zdradliwość Obrazów, Zagubiony Dżokej oraz Terapeuta to najbardziej znane obrazy René Magritte’a.

więcej>>

Coraz więcej listów do Państwa, coraz więcej wierszy, mało prozy, widać, że nie cieszy się ona specjalnymi względami, albo może prozaicy są bardziej skryci, bardziej tajemniczy.




Strona oparta na Joomli