Pisarze.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Rudolf Arnheim - Myślenie wzrokowe

Rudolf Arnheim Myślenie wzrokowe
Tytuł oryginału: Visual Thinking
przełożył Marek Chojnacki
ISBN 978-83-7453-056-9, EAN 9788374530569
Informacja: Podręcznik Humanisty, 402 strony, format 165×235 mm, oprawa zintegrowana
Cena detaliczna: 69 zł
Planowany termin dystrybucji: 27 stycznia 2011


Nota:
Tezy zawarte w książce Myślenie wzrokowe, po raz pierwszy wydanej w roku 1969, są prowokacyjne i dalekosiężne. Arnheim twierdzi, że myślenie jest ze swej natury percepcyjne. Twierdzi też, że starożytna dychotomia między obserwacją a myśleniem, między odczuwaniem a rozważaniem jest mylna i wprowadza w błąd. Nawet podstawowe procesy postrzegania pociągają za sobą mechanizmy typowe dla myślenia, a myślenie odbywa się za pomocą zmysłu wzroku.

„Moje wcześniejsze badania nauczyły mnie, że działalność artystyczna jest formą rozumowania, w której nierozdzielnie splatają się ze sobą postrzeganie i myślenie. Uznałem, że muszę stwierdzić, iż ktoś, kto maluje, pisze, komponuje czy tańczy, myśli zmysłami. Ta jedność postrzegania i myśli okazała się zresztą cechować nie tylko sztukę. Analiza naszej wiedzy na temat percepcji wzrokowej, uświadomiła mi, że niezwykłe mechanizmy, za których pomocą zmysły ujmują doświadczenie, są niemal identyczne z działaniami opisywanymi przez psychologię myślenia. I odwrotnie – bardzo wiele wskazuje na to, że domeną naprawdę twórczego myślenia w każdej sferze poznania jest dziedzina wyobraźni”.

Rudolf Arnheim (1904–2007) – psycholog, estetyk, teoretyk sztuki i filmu. W latach dwudziestych zajmował się psychologią eksperymentalną i filozofią, był też jednym z pionierów europejskiej myśli filmowej (Film jako sztuka, wyd. pol. 1961) i radiowej (Radio: An Art Of Sound, 1936). W 1934 roku opuścił nazistowskie Niemcy, udając się na emigrację do Anglii, a następnie do USA. Tu pracował nad koncepcją psychologii sztuki (Sztuka i percepcja wzrokowa. Psychologia twórczego oka, wyd. pol. 1978, 2004). Wykładał w prestiżowych uczelniach amerykańskich: w nowojorskim Sarah Lawrence College, na Uniwersytecie Harvarda oraz na Uniwersytecie w Michigan, rozwijając psychologiczną teorię widzenia.

Spis treści:
Przedmowa 5

Rozdział 1
Wczesne intuicje 9
Percepcja oderwana od myślenia 9
Nieufność wobec zmysłów 12
Platon o dwóch umysłach 14
Arystoteles – odgórna i oddolna droga poznania 17

Rozdział 2
Rozumność percepcji wzrokowej (1) 23
Percepcja jako poznanie 23
Percepcja w obrębie myśli 25
Badanie na odległość 27
Różnice między zmysłami 28
Selektywność widzenia 30
Fiksacja wzroku rozwiązuje problem 34
Rozróżnianie w głębi 37
Kształty to pojęcia 38
Percepcja wymaga czasu 41
Jak maszyny rozróżniają kształty 43
Uzupełnianie niekompletnych danych 45

Rozdział 3
Rozumność percepcji wzrokowej (2) 49
Usuwanie kontekstu 49
Jasność i kształt jako takie 52
Trzy podejścia 55
Zachowywanie kontekstu 58
Abstrahowanie kształtu 60
Zniekształcenia domagają się abstrakcji 64
Trwałość i zmiana 66

Rozdział 4
Dwa i dwa razem 69
Relacje zależą od struktury 69
Łączenie w pary wpływa na partnerów 75
Percepcja dokonuje rozróżnień 82
Percepcja dokonuje porównań 83
Co wygląda podobnie? 86
Umysł kontra komputer 89

Rozdział 5
Przeszłość w teraźniejszości 99
Czynniki oddziałujące na pamięć 100
Uzupełnianie postrzeżeń 103
Widzenie wnętrza 107
Widoczne luki 108
Rozpoznawanie 110

Rozdział 6
Obrazy myśli 119
Czym są obrazy mentalne? 120
Czy możemy myśleć bez obrazów? 122
Obrazy konkretne i ogólne 125
Tropy i przebłyski wzrokowe 130
Na czym polega abstrakcyjność obrazu? 133

Rozdział 7
Pojęcia nabierają kształtu 139
Przykład malarstwa 141
Eksperymenty z rysunkami 144
Myśl w widocznym działaniu 157

Rozdział 8
Ikony, symbole i znaki 165
Trzy funkcje obrazów 165
Dostosowanie obrazów do ich funkcji 170
Co mówią znaki firmowe 174
Interakcje pomiędzy ideami a doświadczeniem 180
Dwie skale abstrakcji 182

Rozdział 9
Czym abstrakcja nie jest 185
Szkodliwa dychotomia 186
Czy abstrakcje opierają się na uogólnieniach? 189
Najpierw pojawia się ogólność 197
Zbieranie próbek versus abstrakcja 203

Rozdział 10
Czym jest abstrakcja 207
Typy i wyszczególnienia 208
Pojęcia statyczne i dynamiczne 212
Pojęcia jako momenty szczytowe 216
O uogólnianiu 221

Rozdział 11
Stojąc mocno na ziemi 223
Abstrakcja jako wycofanie się z doświadczenia 223
Wydobywanie zasad 227
Na przekór presji 230
Zamiłowanie do klasyfikacji 236
W kontakcie z doświadczeniem 239

Rozdział 12
Myślenie czystymi formami 247
Liczby wyrażają sytuacje życiowe 247
Postrzeganie ilości 250
Liczby jako widzialne formy 252
Problem z formami bezsensownymi 257
Geometryczne oczywistości 262

Rozdział 13
Właściwe miejsce słów 267
Czy można myśleć słowami? 268
Słowa jako obrazy 270
Słowa odsyłają do treści postrzeżeń 273
Poznanie intuicyjne i intelektualne 275
Jak słowa wspomagają obrazy 280
Obrazowanie związków logicznych 283
Przecenianie języka 285
Efekt linearności 289
Pojęcia werbalne a pojęcia obrazowe 295

Rozdział 14
Sztuka i myśl 299
Myślenie na rysunkach dziecięcych 300
Przepracowywanie problemów osobistych 306
Operacje poznawcze 309
Abstrakcyjne wzory w sztukach wizualnych 315

Rozdział 15
Modele w służbie teorii 321
Kształty w kosmologii 321
Uwidacznianie niewidzialnego 327
Ograniczoność modeli 329
Figura, tło i to, co poza nimi 331
Nieskończoność i sfera 335
Granice wyobraźni 339

Rozdział 16
Percepcja wzrokowa w edukacji 345
Czemu służy sztuka? 345
Obrazy jako twierdzenia 348
Standardowe obrazy i sztuka 350
Patrzenie i rozumienie 353
Jak uczą ilustracje 357
Problemy z pomocami wizualnymi 361
Skupienie się na funkcji 366
O co naprawdę chodzi 368
Przypisy 371
Bibliografia 381
Nota o ilustracjach 391

Fragment Przedmowy:
Książka ta stanowi próbę przejścia od wcześniejszych badań nad sztuką do szerszej perspektywy, w której percepcja wzrokowa uznana zostaje za czynność poznawczą. Można by powiedzieć, że krok ten stanowi odwrócenie kolejności historycznej, gdyż w filozofii osiemnastowiecznej dokonało się przejście od aisthesis do estetyki, od ogólnej refleksji nad doświadczeniem zmysłowym do konkretnych rozważań o sztuce.
Moje wcześniejsze badania nauczyły mnie, że działalność artystyczna jest formą rozumowania, w której nierozdzielnie splatają się ze sobą postrzeganie i myślenie. Uznałem, że muszę stwierdzić, iż ktoś, kto maluje, pisze, komponuje czy tańczy, myśli zmysłami. Ta jedność postrzegania i myśli okazała się zresztą cechować nie tylko sztukę. Analiza naszej wiedzy na temat percepcji, a zwłaszcza na temat percepcji wzrokowej, uświadomiła mi, że niezwykłe mechanizmy, za których pomocą zmysły ujmują doświadczenie, są niemal identyczne z działaniami opisywanymi przez psychologię myślenia. I odwrotnie – bardzo wiele wskazuje na to, że domeną naprawdę twórczego myślenia w każdej sferze poznania jest dziedzina wyobraźni. Owo podobieństwo między tym, co umysł czyni w dziedzinie sztuki, a tym, co czyni on gdzie indziej, zainspirowało mnie do spojrzenia świeżym okiem na odwieczne narzekania na izolację i lekceważenie sztuki w społeczeństwie i w edukacji. Być może prawdziwy problem leży głębiej – jego istotą jest podział między zmysłami a myślą, wywołujący w świecie człowieka współczesnego rozmaite zaburzenia związane z niedoborem.
Tak rozległego zagadnienia nie można było omówić bez dość improwizowanych nawiązań do różnych działów psychologii i filozofii, teorii sztuki i nauki. Należało dokonać przeglądu, próby rozległej konfrontacji; jej idealnym autorem byłby ktoś równie kompetentny we wszystkich tych dziedzinach wiedzy. Czekanie na ideał oznaczałoby jednak niewykonanie pilnego zadania. Podjęcie się go natomiast było równoznaczne z osiągnięciem niedoskonałego wyniku. Nie mogłem się łudzić, że uda mi się uwzględnić wszystkie istotne źródła; nie mogłem nawet mieć pewności, że w którejkolwiek z wymienionych dyscyplin uda mi się znaleźć najbardziej przekonywające argumenty na rzecz formułowanych przeze mnie poglądów. Na szczęście, jako że podejmowany tu problem nurtował mnie w sposób mniej lub bardziej uświadomiony od kilkudziesięciu lat, udało mi się zgromadzić wiele pudeł pełnych notatek i odnośników. Miałem więc od czego zacząć. Ufając, że szczęście sprzyja nowicjuszom, mogłem liczyć na wystarczające zdefiniowanie tego, o co mi chodzi.
W naturze tego rodzaju przedsięwzięć leży skłonność do sugerowania związków tam, gdzie wielu chciałoby widzieć wyłącznie różnice. Wśród osób hołdujących zmysłom – a zwłaszcza wśród artystów – nie brak postaw nieufności wobec rozumowania, uznających je za coś wrogiego, a w najlepszym razie obcego, podczas gdy ci, którzy zajmują się myśleniem teoretycznym, skłonni są sądzić, że to, co robią, wykracza całkowicie poza dziedzinę zmysłów. Z tego powodu obie wspomniane grupy spoglądają na próby powrotu do jedności zmysłów i rozumu z wielką ostrożnością. Nie zgodzę się z poglądem, że sztukę należy zamknąć w wieży z kości słoniowej, chroniąc jej wyłączny przywilej do własnych celów, praw i procedur. Uważam raczej, że jeśli sztuka nie jest właściwością wszystkiego, co postrzegamy, to nigdzie nie ma dla niej miejsca. Sądzę również, że wielu uczonym badającym świat za pomocą eksperymentów nie spodoba się teza, iż twórcze myślenie nie zważa na wytyczone przez nas granice pomiędzy tym, co estetyczne, a tym, co naukowe. Tezę tę będę jednak przyjmować w dalszych rozważaniach.
Jeśli ktoś twierdzi, że twórcze myślenie w filozofii bądź w nauce polega na formowaniu obrazów, to można mu zarzucić, że naiwnie powraca do prymitywnych początków ludzkiej myśli, do czasów, gdy teorie wyprowadzano wprost ze zmysłowej formy tego, co postrzeżone czy wyobrażone. Jakkolwiek między pierwszymi próbami badania przyrody a dzisiejszymi technikami przetwarzania danych mogą istnieć zasadnicze różnice, to różnice te mogą się okazać nieistotne dla tych kluczowych czynności myśli, które towarzyszą powstawaniu odkryć i wynalazków.
Z drugiej strony barykady twierdzenie, że sztuka jest narzędziem rozumowania, nie może liczyć na aplauz tych, którzy traktują sztukę jako narzędzie uwalniania się od porządku racjonalnego i od wyzwań, jakie niosą ze sobą problemy. Dlatego od razu na początku chcę podkreślić, że książka ta skupia się na rzeczywiście twórczych aspektach umysłu i nie ma wiele do powiedzenia na temat innych, instrumentalnych, uprawnionych i nieuniknionych zastosowań zarówno sztuki, jak i nauki w rozmaitych pracowniach, badaniach czy laboratoriach.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

POLECAMY NOWOŚCI WYDAWNICZE


Pisarze.pl
E-tygodnik literacko-artystyczny
Numer 21/12 (92)
ISSN: 2084-6983



Dziś René Magritte

 Zdradliwość Obrazów, Zagubiony Dżokej oraz Terapeuta to najbardziej znane obrazy René Magritte’a.

więcej>>

Coraz więcej listów do Państwa, coraz więcej wierszy, mało prozy, widać, że nie cieszy się ona specjalnymi względami, albo może prozaicy są bardziej skryci, bardziej tajemniczy.




Strona oparta na Joomli