Pisarze.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Marek Sołtysik: Mocne ramiona pani Kicz

ISBN: 978-83-7799-059-9

data wydania: 25-01-2012

wymiary: 135x215 mm

oprawa: Miękka

liczba stron: 304

wydawnictwo: Świat Książki, Wydawnictwo

gatunek: Obyczajowe , Powieści i opowiadania


      W objęciach „Mocnych ramion pani Kicz” czytelnik nabiera pewności, że nawet pod pręgierzem nie warto tracić nadziei. Zwłaszcza kiedy nadzieję uaktywnia miłość. O miłości jest ta książka. O miłości, która związała kobietę i mężczyznę, ludzi doświadczonych, naznaczonych. Wykluczonych – na długo, lecz nie na zawsze. Oni, a także napotkani na ich drodze trzeźwo myślący i przedsiębiorczy, są bohaterami barwnej powieści, pulsującej rytmem historii Polski 1939-2009.

     Akcja w Krakowie i w Warszawie. W tle Paryż, Los Angeles, a we mgle z jednej strony Galicja Wschodnia, z drugiej – siedziby ziemiańskich rodów nad Szreniawą.


     Nie ma dla dzieła nic bardziej zabójczego niż gładkość.
     Gładkość to kicz.
     „Pani Kicz” to ironiczne nazwanie. Zdziwienie, że się wchodzi do lasu, a tam jelenie na rykowisku. Zachód słońca utula pejzaż.
     Kicz. Ale to tylko powierzchnia. Gdy ktoś zetrze blichtr, tę polewę imitującą święty spokój, stanie oko w oko z niebezpieczeństwem,; obrócą nim wiry sytuacji. W akcję wchodzi szorstkość i wtedy harmonia wynikająca z szamotaniny sprawia, że pięknieje kolor.    
     W kiczu wszystko jest – i może być – oczywiste. Albo śliczne, albo straszliwe. Czarne i białe, zielone i czerwone; żadnych półtonów. Bohater chce rzucić się z okna – i ta jego decyzja jest nieodwołalna. Wynika z obrzydzenia. Po marcu 1968. Czemu to robi? Bo go prześladują? Nie! Natrętnie szepcą. Zostaje pobity przypadkiem, przez chuliganów.
      Bez szans, jak sądzi, na dalsze życie, wtacza się na parapet.
     Jak z nieba – zlatuje do niego piękna kobieta. Uratowany. Kto ona? Sprzątaczka – polska szlachcianka.
     On, polski Żyd, ma piękną duszę, ale brzydkie nawyki, które nikomu nie szkodzą. Uratowany już w 1943 – istnieje z poczuciem winy. Jako świadek, jest odtąd uczulony na grę pozorów. Tak mocno, że może umrzeć. Przeżyć, udając nieczynnego pisarza, w latach stalinowskich, to dla niego szczepionka. A ona – ta, która go uratuje – kim jest? Gruntownie wykształconą… sprzątaczką.
     Ona, która okaże się główną bohaterką, najszlachetniejsza, odporna na brudy polityki, korzysta jednak z uciech łoża. Nie podrywaczka, nie nimfomanka – czy tylko higienistka?
     Czy o Bogu nie ma w książce chyba ani jednego słowa? Można sprawdzić. Po to, by się przekonać, że to Bóg kieruje akcją.


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

POLECAMY NOWOŚCI WYDAWNICZE


Pisarze.pl
E-tygodnik literacko-artystyczny
Numer 21/12 (92)
ISSN: 2084-6983



Dziś René Magritte

 Zdradliwość Obrazów, Zagubiony Dżokej oraz Terapeuta to najbardziej znane obrazy René Magritte’a.

więcej>>

Coraz więcej listów do Państwa, coraz więcej wierszy, mało prozy, widać, że nie cieszy się ona specjalnymi względami, albo może prozaicy są bardziej skryci, bardziej tajemniczy.




Strona oparta na Joomli