Czesław Miłosz
(ur. 30 czerwca 1911 w Szetejniach, zm. 14 sierpnia 2004 w Krakowie) – polski prawnik i dyplomata, poeta, prozaik, eseista, historyk literatury, tłumacz; w latach 1951–1989 na emigracji, do 1960 we Francji, następnie w Stanach Zjednoczonych; w Polsce do 1980 obłożony cenzurą; laureat Neustadt International Prize for Literature (1978) i Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1980); profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley i Uniwersytetu Harvarda; w 1993 powrócił do kraju, członek Polskiej Akademii Umiejętności, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, kawaler Orderu Orła Białego; pochowany w Krypcie Zasłużonych na Skałce; brat Andrzeja.
|
CO BYŁO WIELKIE
Montgeron, 1959 ZAPOMNIJ Czasem słyszysz daleko piosenkę. Nazwy rzek tobie jeszcze zostały. |
RZEKI Pod rozmaitymi imionami was tylko sławiłem, rzeki! Wy jesteście i miód i miłość i śmierć i taniec. Od źródła w tajemnych grotach bijącego spośród omszałych / kamieni,
Gdzie bogini ze swoich dzbanów nalewa wodę żywą, Od jasnych zdrojów na murawach, pod którymi szemrzą / poniki,
Zaczyna się wasz bieg i mój bieg, i zachwyt i przemijanie. Na słońce wystawiałem twarz, nagi, sterujący z rzadka / zanurzeniem wiosła,
I mknęły dębowe lasy, łąki, sosnowy bór, Za każdym zakrętem otwierała się przede mną ziemia obietnicy, Dymy wiosek, senne stada, loty jaskółek-brzegówek, / piaskowe obrywy.
Powoli, krok za krokiem, wstępowałem w wasze wody I nurt mnie podejmował milcząco za kolana, Aż powierzyłem się, i uniósł mnie, i płynąłem Przez wielkie odbite niebo triumfalnego południa. I byłem na waszych brzegach o zaczęciu letniej nocy, Kiedy wytacza się pełnia i łączą się usta w obrzędzie. I szum wasz koło przystani, jak wtedy w sobie słyszę Na przywołanie, objęcie, i na ukojenie. Z biciem we wszystkie dzwony zatopionych miast / odchodzimy
Zapominanych witają poselstwa dawnych pokoleń. A pęd wasz nieustający zabiera dalej i dalej. I ani jest ani było. Tylko trwa wieczna chwila. 1980 |














