|
I niech tak zostanie
Pamięci Kazimierza Ratonia
siedzisz na krawędzi
łatwo z niej spaść
może to być krawędź domu
który spłonął nim go zbudowałeś
albo krawędź życia
ciężkiego jak grzech
krawędź cienka
spaść można w obie strony
ale to nie ty wybierasz
i niech tak zostanie
(Rabac, Chorwacja, lipiec 2005)
Zbytek
zbudowałem nowego człowieka
nie był to człowiek z gliny z gminu z ulicy z rządu urzędu czy któregoś rzędu w kinie
nie był petentem ajentem funkcjonariuszem nie był zły ani dobry
nie był szarym obywatelem ani nawet rudym
to był człowiek n i e p o t r z e b n y
który machał niepotrzebnymi rączkami
i na co komu takie machanie
reportaż z dworca nie całkiem centralnego
zachrypiał głośnik i zwiększył opóźnienie
nad nim na ścianie kłamał czerwony plakat
ten bagażowy z moimi walizami to ja sam
nie odjechałem bo mój peron odszedł na boczny tor zrobić siusiu
lepiej tam niż tu gdzie przed chwilą ten pijak
słyszę jak z mundurowym spierają się o pryncypia
(1983)
lekcja historii
król na lampie siadł okrakiem Z Kim Ja Się Zadaję wrzasnął po czym dopiął się na ostatni guzik jaki mu ocalał odkąd w karczmie guzikami płacił
w międzyczasie gdzie król gdzie pan gdzie pan gdzie król wrzał na zamku rwetes
co płochliwi już dworzanie abdykować na rzecz plebsu chcieli ale plebs nie zwracał uwagi zamartwiając się: król nam zdziadział
Nasz mały szpital
w białych kitlach kapłanki śmierci roznoszą uśmiech i zmęczenie
zewsząd unosi się tak specyficzna szpitalom drażliwość
lekarze ze spokojem notują jej wahania
nagle cały szpital obiegła wieść – na stole operacyjnym ostatnia metafora rokowania nienajlepsze
na oddziale intensywnego bólu leży najwierniejsza przyjaciółka pamięć
idę a tu na drzwiach: zakaz odwiedzin do odwołania
(1986)
czemu milczysz?
jeszcze ci zostało tego piachu w palcach?
czemu milczysz Malczewski a byłeś taki Bruno
ja wiem, że poezja najwspanialsza jest gdy niema ale to jeszcze nie powód
w jednym tyglu ciebie smażą ze Stachurą Bursą i innymi a ty nic
śmierć jak ryba tnie powietrze przy powiekach a ty nic
w żywych mowie nie ma na to głosu?
czemu milczysz Bruno
Krzyk
I uważaj, idę do ciebie z całym bagażem myśli miłości nienawiści i ciosów z grzbietem znaczonym pazurami przez dobrego złego psa
(już jako dziecko słyszałem ciągle nie głaszcz psa pod włos i nie zadawaj głupich pytań pies nie jest do siadania)
II patrzysz na mnie i milczysz mów! dlaczego nie chcesz walczyć ze mną dlaczego wywieszasz białą flagę
zdradzę ci sekret żadna odpowiedź się nie liczy jeśli tak padam przed tobą na kolana świecie i gryzę za nogawkę
III uważaj! idę do ciebie już mi nie umkniesz moja śmierci już mnie oczarowałaś

|
Płomień i moneta
Baruch Spinowa siedzi nad Wersetami.
Odłożył w kąt własne dociekania i patrzy
W płomień świecy. Płomień staje się obrazem Trójcy.
Baruch chciałby się bać, ale nie ma siły.
Patrzy na Trójcę jakby oglądał monetę w dłoni.
Patrzy na Trójcę i dostrzega trójkąt pitagorejski
A pod nim dowodliwość wszystkich rzeczy.
Nagle noc trzaska oknem, powiało chłodem.
Baruch uśmiechnął się do płomienia i zgasił go.
Zamknął okno i zasnął. Rano nic nie pamiętał.
Po śniadaniu zaczął pisać „Etykę”
Ustawa z dn. 31 VII 81 o kontroli publikacji i widowisk art.2 pkt 6 (DZ.U. nr 20, poz.90, zm. DZ.U. nr 44, poz. 204)
dlaczego pan panie Wołosewicz nie pisze o fabrykach?
o fabrykach?
no tak co się pan głupio uśmiecha o fabrykach o bogactwie o sławie
sławy nie zaznałem nie mam bogactwa nie zbudowałem żadnej fabryki nie mam do tego prawa
ja panu dam panie Wołosewicz na piśmie z pieczątką żeby się nikt nie czepiał
taki glejt wszystkim gęby pozamyka jasna sprawa
nawet panu panie Wołosewicz jak by co
Perfidnie zielony grajek
kazali mu śpiewać o sobie inaczej – powiedzieli - zostaniesz skazany a następnie stracony ponieważ Konstytucja Naszego Królestwa nic o tobie nie mówi
i aby nie być gołosłownym muszę powiedzieć że istotnie tak było
grajek trzeźwo spojrzał na zielony sznur przygotowanej szubienicy (kolor który bardzo lubił)
nie byłby sobą gdyby uniknął przyjemności upajania się niecierpliwością widzów
Mistrz Ceremonii oddał mu głos
grajek wstał i powiedział jestem anarchistą Konstytucja jest przeżytkiem wspiął się na palce włożył głowę w sznur i odkopnął piedestał
podstawiono mu mowy a w konstytucji znalazłem: grajek – Społeczny Uwodziciel
Cztery tysiące stron po Cortazarze
żebyśmy tak mogli wierszu chwilę ze sobą pomilczeć, a to nie! łapiesz mnie za słowo za gardło, za flanelową koszulę w kratę
lepiej daj mi po twarzy i odejdź po co się znowu obrażać potem godzić bo i tak nie zajdziemy bez siebie daleko
nawet kiedy źle to wiesz dobrze ja mam coś dla kurażu ty chleba przegadamy razem nie ostatnie godziny
o tym jak napisałeś mi się pierwszy raz na ścianie jaskini i jak od tej pory przeszedłeś wszelkie oczekiwania
jakby od niechcenia jakbyś nie wiedział że w życiu układa się inaczej niż ciebie ech, ty kilka kropel atramentu
Dochodzenie
dostałem wczoraj anonim ze słowami „I Bóg rzekł: odwalcie się” to mógł napisać Hłasko albo jeszcze któryś z jego przyjaciół
teraz wszyscy są w niebie na przesłuchaniu a kto pogada ze mną o tym że trzeba się zapić na jutro
pańska siekiera panie Marku do tej pory wisi w powietrzu za drzwiami w SPATiF-ie (jako dowód rzeczowy)
byłem niedawno w Bazie Sokołowskiej nikt już tam prawie nie zagląda wydaje się że obaj piszemy wciąż to samo opowiadanie
niech się pan odezwie żeby nie było kłopotów z prawami autorskimi ustalimy wszystko przy wspólnej wódce ustalimy wszystko od początku
Widok z „Sosnówki” w Szklarskiej Porębie
a cóż ja takiego przed Wami mogę odkryć czego by w Was już nie było?
tyle wydeptanych ścieżek do grani serca każdy ma za sobą
tyle zachłyśnięć powietrzem do pięt i widokiem na przestrzał życia śmierci śniadania i kilku kroków
pod górę a potem w dół
po zatrzaśnięte wieko moich gór
Języki obce
nauczyć się francuskiego dla Edith Piaf
angielskiego nauczyć się dla Szekspira
nauczyć się niemieckiego dla „Cierpień młodego Wertera”
a nie nauczyć się dla „Mein Kampf”
nauczyć się dla dobrego filozofa Martina Heideggera
a nie dla Heideggera profesora nazistowskiego uniwersytetu
łapać po francusku metafizyczne szczury Camusa
i zachwycać „Podróżą do kresu nocy” żydożercy Celine’a
który był dobrym lekarzem co nie bał się wojny
twierdząc że ożywia ona zasuszone jajniki kobiet
nauczyć się czarnych liter języków obcych
ociekających krwią jak stygmaty
|