Kazimierz Ratoń
(ur. 4 marca 1942 r. w Sosnowcu, zm. 1 grudnia 1982 r. w Warszawie) - poeta. Jeden z najbardziej znanych polskich poetów wyklętych.
Syn Stanisława (adwokata) i Zofii. Uczył się w liceum ogólnokształcącym w Żywcu, potem w Technikum Materiałów Wiążących w Opolu i w Technikum Włókienniczym w Bielsku-Białej. W latach 60. był związany z grupą "Współczesność". Wiersze, prozy poetyckie, tłumaczenia i recenzje publikował m.in. w "Kulturze", "Poezji", "Kierunkach", "Za i Przeciw", "W drodze", "Literaturze" i w "Więzi". Był laureatem Łódzkiej Wiosny Poetów (1965) oraz nagrody Roberta Gravesa, przyznawanej przez polski PEN Club (1975). Przez większą cześć życia ciężko chorował na gruźlicę. Zmarł w osamotnieniu, skłócony z rodziną i odrzucony przez środowisko literackie.
Od 2005 roku Galeria Literacka w Olkuszu organizuje Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Kazimierza Ratonia.
| Z cyklu 'Siebie nazywam ' *** Tej nocy mogłem zgwałcić kobietę mogłem utopić płaczące dziecko mogłem mordować każdym narzędziem albo kochac wszystko mogłem torturować zwierzęta albo litowac się nad nimi mogłem podpalać domy i szpitale albo pielęgnować chorych mogłem budować więzienia Tej nocy mogłem zrobić wszystko nie zrobiłem niczego świat przestał znaczyć nie było już nic tylko śmierć jeszcze istaniała czułem jej zapach w rzeczach |
Z cyklu ' Karzcie swe dusze' *** Nasz los jest jeden i jedna w nim rozpacz. czas to milczenie historia znużeniem kto cierpi kona kto nie cierpi ginie lecz ten co cierpi jest głębiej chowany. *** Na ziemi Bogu budujemy więzienie bo gdyby nagle otwarło się niebo musi być miejsce na Boga stracenie. *** jeżeli słowo jest kłamstwem milczenia to czemu ból swój słowem wyrażamy. *** Dziwne iż jeszcze żyć mogę gdy inni już dawno umarli. |













