Jarosław Marek Rymkiewicz (ur. 13 lipca 1935 w Warszawie jako J.M. Szulc) polski poeta, eseista, dramaturg i krytyk literacki. Profesor nauk filologicznych (specjalność: historia literatury polskiej).
Syn Hanny i Władysława Szulców. Rodzina zmieniła nazwisko po niemieckim przodku pod wpływem wojennych przeżyć w połowie lat 40 (nazwisko Rymkiewicz było przedwojennym pseudonimem literackim Władysława Szulca). Po wojnie rodzina jego osiedliła się w Łodzi. Tam Rymkiewicz uczęszczał do szkoły średniej, a następnie ukończył filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. W roku 1957 wydał swój pierwszy tomik wierszy Konwencje. Jego program poetycki oparty jest na klasycyzmie rozumianym jako odwołanie się do tradycji literackiej i tworzenie na bazie odwołań do jej dorobku tak w sferze formy literackiej, jak i treści czy wątków. Jednak odwołania literackie, na jakich Jarosław Marek Rymkiewicz polega, to nie tradycyjny zestaw symboli sięgający do antyku, ale bogactwo form i charakterystyczne treści epoki baroku. Ten program poetycki wyraził on w książce Czym jest klasycyzm. Manifesty poetyckie z 1967 roku. Zainteresowanie wątkami barokowymi przejawia się w wykorzystywaniu filozoficznych aspektów śmierci, przemijania biologicznego i przemijania w kulturze.
Jarosław Marek Rymkiewicz zajmuje się także tłumaczeniem. Tłumaczył m.in. poezję anglo-amerykańską – Thomasa S. Eliota, Wallace Stevensa, oraz hiszpańską – Federico García Lorca, Pedro Calderón de la Barca (imitacja Życie snem, 1969).
W roku 2003 został laureatem Nagrody literackiej Nike za tom wierszy Zachód słońca w Milanówku. Jest pracownikiem Instytutu Badań Literackich PAN oraz członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
Członek Rady Programowej Centrum Nauki Kopernik. W 2010 wszedł w skład komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.
|
Kartka Wtedy czytać mnie będziecie Kiedy zamkną mi powieki I na oślep po omacku a w minione pójdę wieki
Książkę czaszki i śledzionę Wszystkie kartki mego życia Zamazane pokreślone
Dzieje czaszki dwa kolana Ale jedna biała kartka Ta co nie jest zapisana
Ta co z książki jest wydarta Tę kto by przeczytać umiał Ten dopiero by się zdumiał |
Piękne minionych epok Szły poprzez srebro luster. Z ich włosów pachnących Perfumą erotyczną i z żartu koronek Otulających skórę, przez którą błyskały
Drobne kręgi poddane pieszczocie mężczyzny, Z tajemnic ich pierścieni i z szeptów wachlarza, O którym pamiętają pracowite mrówki W muzeum, pod korzeniem zielonego świata,
Co pozostało? Nic. Tylko twój uśmiech, Motyl rzęs trzepoczący na wardze kochanka I skurcz niewprawnych palców. Na pościeli nocy Krzyk śmierci czy narodzin? Zegary nie wiedzą.
|














