|
Wiersz dnia - Nie uniosę
Nie uniosę dziś powietrza na swych rzęsach, wolę ciebie na swym ręku jak kropelkę deszczu
nie przekopię dziś ogrodu bezlistną gałązką, wolę ciebie strącić z drzewa, myśląc, że to owoc
co tam robisz, że masz usta pełne świeżej wody, wolę ciebie pić ze źródła, niż się w niej zatopić
Rzeka Kilimandżaro
Szliśmy pod górę i naraz zaczęliśmy płynąć.
A ja wam mówię, że to jest słynna rzeka Kilimandżaro, która wywołuje duchy.
Ciekawe, kogo dziś wypłucze, by czysty wrócił do nowego ciała.
A ja wam mówię, że się czuję tak, jakbym się wzniósł nad rzeką do jej źródeł.
Nad nami słynny ptak Kilimandżaro skrzydłami usypywał górę.
|
Grzech
Nie zapamiętałem porzeczek, chyba ich było najwięcej, nie wspominałem o gruszkach, było po nich tak słodko, spadały mi ciągle z języka jak z gałęzi po deszczu rajskie jabłuszka
jak małe dzwony wisiały na uszach, gdy zapowiadałem mszę dziękczynną za niewyznanie grzechu
jak się nazywały owoce, które powinienem był zerwać wśród drzew i krzewów, i nie pamiętać, co położyłem na szalach, by sprzedać, kupić, zamienić
nie ogrodnikiem będąc, ale pośrednikiem soczystych tajemnic.

|