Pisarze.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Artur Międzyrzecki

 Artur Miedzyrzecki fot. Mariusz Kubik- urodzony 6 listopada 1922 roku w Warszawie, zmarł 2 listopada 1996 w Warszawie. Poeta, prozaik, krytyk literacki, tłumacz literatury francuskiej i anglosaskiej. W roku 1940 wywieziony do Kazachstanu, od 1942 w armii gen. Andersa, walczył pod Monte Cassino. Po wojnie ukończył paryską Szkołę Nauk Politycznych, w roku 1949 wrócił do Polski. Mąż poetki Julii Hartwig.

 

Początkowo autor prokomunistycznych wierszy, w późniejszej twórczości zwrócił się w stronę poezji klasycznej, czego świadectwem, oprócz formy, są liczne nawiązania do wielkich twórców i silne osadzenie w tradycji i historii kultury europejskiej; niekiedy pojawia się w jego utworach element dyskursywny i ironiczny. Poeta wierzył w zwycięstwo klasycznego rozumu i ładu na chaosem. Poddawany moralnym próbom bohater A. Międzyrzeckiego prowadzi dialog z przeszłością, odczytuje ukryte znaczenia dawnych przekazów, bo tylko tak może zachować człowieczeństwo i wyzwolić energię niezbędną do tworzenia przyszłości. A. Międzyrzecki jest autorem licznych przekładów, m.in. G. Apollinaire'a, L. Aragona, A. Machado, J. Racine'a, O. Milosza, A. Rimbauda, Moliera, oraz opracowań, szkiców literackich i opowiadań.

 

NA WIDOWNI

Już późno Kochałem cię Panie

spałem już dosyć Jaki wieczór zimny

Jakie zimne jest mi pamiętanie

podróży dawnych Zimnice pustyni

drżą w tym orfickim mroku Czemu

krzyczeliście we śnie Jakże cię kochałem

spoglądając z mozaik muzeum

źrenicą przestróg gdy kruk nad kanałem

pętlami lotu związywał mi oczy

Salwa zdarzeń! Kochałem cię w tym błysku

w cierpieniu cierpień konający

w pogwizdywaniu szyderczym pocisku

w rozrywającej miłości Stanę

pod Filippami

Cezarze

wybiła już ósma

Kochałem cię Moja chłodna pamięć

wśród aktorów ze szminką krwawiącą na ustach

gaśnie nagle Już późno Ta chłodna godzina

truje mi serce I pulsy głębokie

słyszę tętnic i ziemi która się ugina

pod twoim powietrznym krokiem


PREZENTACJA

Z literą R -- z literą S -- z E powtórzonym i C
sapiąc -- grasejujące w defektach -- ono
męczy się -- stuka -- musztruje tętnice
przystaje wreszcie -- milknie na dobre -- zaczem nas ono
wraca na łono -- panów na A -- pani na Z
zaczem zastygniemy --dosyć szarzy -- cięży nadto
Więc -- następuje --I --charczenie -- I -- czekanie -- I -- na razie
I -- podobieństwa -- kubek w kubek -- atom w atom
I -- duszenie się w słonecznym gazie
I -- rozwiązywanie metafor -- I -- wróżby z komet
I -- znowu -- ono -- z gór -- znoszone -- na noszach
ono -- zepsuty kanonierów chronometr
przesyłka w torbie listonosza
ono -- mdlejące -- bolejące -- przeczuwające
uczuciowych sawantów słoneczko wykpione
a naprawdę -- ciężko pracujące
czarną krwią po brzegi wypełnione
płacące za gaz -- elektryczność -- telefon -- mieszkanie
od wspomnień kurczące się niespodzianie
wzmacniane kamforą i walerianą
popędzane kawą poranną
na przyjaźń kiepską -- zawał nagły -- złą rozmowę
ono -- khonos lihycznyc pohetów
przehażenie awangahd i anachohetów
serce -- serce -- panie i panowie



KIEDY NIE WIDZĘ CIEBIE

Kiedy nie widzę ciebie, ślepnę od złego blasku,
Oddycham z trudem, jak gdybym wchodził na strome zobcze.
Taksówka jest parowcem, którym wracam zza morza.

Jakie to dziwne! Z drogi nie przywiozę ci nawet
Wyprawnej skóry tygrysa, piasku spod sarnich kopyt.
Meduzy z wysp tropikalnych, małego żółwia pustyni.

Przestałem szukać przygód. Gwiazdy, co nam sprzyjają,
Stanęły w oknie naszym, pełnym czułego światła.
Taksówka jest misiem mruczącym. Czy myślisz o mnie, kochanie?

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Pisarze.pl
E-tygodnik literacko-artystyczny
Numer 21/12 (92)
ISSN: 2084-6983



Dziś René Magritte

 Zdradliwość Obrazów, Zagubiony Dżokej oraz Terapeuta to najbardziej znane obrazy René Magritte’a.

więcej>>

Coraz więcej listów do Państwa, coraz więcej wierszy, mało prozy, widać, że nie cieszy się ona specjalnymi względami, albo może prozaicy są bardziej skryci, bardziej tajemniczy.




Strona oparta na Joomli