Pisarze.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Wojciech Wencel

- urodzony 16 lutego 1972 roku poeta, eseista, krytyk literacki i felietonista. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Gdańskim.

 

W. Wencel jest najbardziej radykalnym przedstawicielem współczesnej polskiej poezji religijnej; jego wyrazisty katolicki światopogląd widoczny jest nie tylko w klasycyzujących wierszach, oddających jednak często grozę i brzydotę świata a niekiedy kontestujących rzeczywistość, ale również w licznych felietonach i esejach. Poezję traktuje jako pobudzającą do dyskusji mowę odświętną i wzniosłą, jednocześnie ma ona być świadectwem natchnienia spływającego z Ducha Świętego. Wzorcem literackim i światopoglądowym dla Wojciecha Wencla jest późna twórczość i poglądy T.S. Eliota.

 

 

 

 

PAPETERIA

Niebo jak błękitny arkusz papieru
znaczony maleńkimi kleksami jaskółek

ziemia jak margines z zapisem na brudno:
pas drzew domki działkowe i szosa na skarpie

po łące biegnie chłopiec z długim sznurkiem w dłoni
ucząc się sterować podłużnym latawcem

oddala się ode mnie patrzącego z okna
i na horyzoncie jest już tylko punktem

kropką wśród dwukropków średników przecinków
i słów pokreślonych na brzegu arkusza

ale ten latawiec niby wieczne pióro
ciągle podskakuje na bezchmurnym niebie

i tak to wygląda jakby nasz bohater
starał się na czysto przepisać margines:

grzybiarzy działkowców ludzi w samochodach
wreszcie mamę tatę brata dom i siebie



CALCIUM MAGNESIUM

Leżą w zbiorowej mogile
z przestrzelonymi głowami

ich utrudzone ciała
stopniowo tracą na wadze

rozkłada się wątroba
wiotczeją mózg i serce

w końcu pękają ścięgna
i kruszy się szkielet

legiony gnilnych bakterii
zostawiają za sobą

jedynie minerały
lżejsze niż szczypta prochu

po latach są już cząstkami
tablicy Mendelejewa

rozpływają się w ciemności
na cztery strony świata

jak było im obiecane
w Kazaniu na Górze

stają się

solą ziemi


CZTERDZIEŚCI I CZTERY

O starym życiu nikt już nie pamięta
płoną świece przed pałacem prezydenta

Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

Polsko w ciemnościach porodu
nie jesteś Chrystusem narodów

jesteś Jonaszem w brzuchu wielkiej ryby
pójdź ach pójdź do swojej Niniwy



* * *

Widok na parafię przez biały krzyż okna
spójrz jak się rozjaśnia potężny krajobraz
i z pochyłym niebem wiążą go powrozy
drzew (minęła zima w trawie się położył
sznur wędrownych kości) pamiątka z Matarni:
zbliża się do dzwonów ministrant ofiarny
i ksiądz który pieśnią dzień Pański zaczyna
niesie do zakrystii swój mszał i naczynia
tonąc w morzu barwnych choć przegniłych liści
ład albo niepokój ocala nas wszystkich
powiedz skąd się bierze ta reguła wieczna:
dreszcz mieszka w katedrze prawda w Rzymie mieszka


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Pisarze.pl
E-tygodnik literacko-artystyczny
Numer 21/12 (92)
ISSN: 2084-6983



Dziś René Magritte

 Zdradliwość Obrazów, Zagubiony Dżokej oraz Terapeuta to najbardziej znane obrazy René Magritte’a.

więcej>>

Coraz więcej listów do Państwa, coraz więcej wierszy, mało prozy, widać, że nie cieszy się ona specjalnymi względami, albo może prozaicy są bardziej skryci, bardziej tajemniczy.




Strona oparta na Joomli