|
Rozstąp się niebo
Pobaw się ze mną Rozstąp się niebo Światło to dobrze odżywiona ciemność Jesienne astry Naziemne gwiazdy Loty jerzyków – skrzyżowane szpady Myśląca skóra Zmysłowa dusza: To nasze w niebo-w ziemię-wstępowanie
Ona
Żeńska rzeka, noc, poezja, krew, śmierć – to jej siostry. I to jest ważne. Jej bratem – jej bratem był może nawet któryś bóg! Ale to przecież im bardziej nie on, a rzeka, tym bardziej, dla mnie –
Ona.
Ten stół tu nie stoi
Ten stół tu nie stoi, ta książka nie leży. To, co nie ma woli, niczego nie robi. Nie robi – więc nie jest; nie ma stołu, książki. To ja leżę książki, to ja stoję stoły.

|
Nie śmierć jest zła, ale zła śmierć
Nie śmierć jest zła, ale zła śmierć. Nie życie jest dobre, ale dobre życie.
Chciałbym mieć maszynkę do wygodnego umierania, tak zwyczajną, jak maszyna do pisania.
Być albo nie być: oto jest odpowiedź. Byle nie bolało, jedno czy też drugie.
Nie śmierć jest zła, ale zła śmierć. Nie życie jest dobre, ale dobre życie.
Żyję i jestem żyty
Żyję i jestem żyty Serce samo bije trawi się samo i oddycha Śnią nas powszechne sny natury Jej mgławicowe próby Czerń jako biel Tyle że w innym kolorze Diabeł jako anioł nie w humorze Błędniki efemerydy Przepastne wyżyny Żyję i jestem żyty
Osobna duszyczka
Sobą się nie najesz Ani nie napijesz Sam się nie rozmnożysz Również nie uzdrowisz Tym bardziej nie zbawisz Zabawne że ufasz W to iż jesteś całkiem Samowystarczalną Osobną duszyczką
|