Jan Strządała - Wiersze

foto. Ewa Szydło
foto. Ewa Szydło

Jogging

 

Jeziora

brzegi milkną na krawędzi światła

 

mgła senna

otula ramiona drzew

 

nagie

palców szepty na skórze

biegną naprzeciw

 

oniemiałe

zmęczone ciszą kropel

 

słowo obok słowa

jak dłonie

szukające

ciała

 

w cieniu  pod powieką

zamglony

obraz

 

Twoich piersi

ust

i grzechu.                   Gliwice, 08.11.2013 r.

 

 

 

 

Obce buty

 

 

W moim domu
szyby drżą od światła

 

złota nitka powietrza

rozciąga się między oknem

 

a ciszą obrazu

na ścianie

 

złote kołysanie cienia

 

w pustym świetle

rysuje drżący kontur obcego

 

stoi w drzwiach

 

zakurzone buty sine ze zmęczenia

oddychają

 

mówi do mnie

od progu

 

Pochwalony!

 

Wyciągam do niego rękę

pełną zdziwienia

 

dotykam

 

Wieków!

 

 

                           Gliwice, 19.11.2013 r.

 

 

 

Szept śpi

 

 

W powietrzu pozostają słowa

jak ślady

ciała

promienie

pocałunki

cicho mruczącego słońca

 

między gwiazdami płyną myśli

jeszcze dalej

zanim światło je dogoni

 

zorza polarna

otula Twoje  ciało

 

szept śpi na poduszce

oniemiałej

 

moje sny unoszą niechcący

tajemnicę

 

światła

i szeptu.

 

 

                               Gliwice 29.04.2013 r.

 

 

 

 

            Od słowa do słowa

                         

 

Muzyka przepływa przez sen

nie budzi go

 

otula

 

sen budzi dolinę

pełną rosy

 

dla mojej duszy łakomej

 

kwiaty i świerki

delikatnie dzwonią na stokach

 

nitka potoku

jak srebrna tętnica

spada po kamieniach

 

i szumi

 

od serca góry do mojego serca

 

płynie cisza

kamieni pełna          

 

toczy się radośnie

od słowa do słowa.

 

                                     Rysianka, 14 lipca 2013 r.

 

Potok

Przez moje ciało

cisza przenika

na jej jasnych strunach

niewidzialna muzyka

w kolorowych nitkach

drży

przez moje serce

płynie potok  jawy

pienisty

nasycony słońcem

gorący jak krew

dni

nocy

późnego popołudnia

potok

pełen obrazów

dźwięków

chwil

potok zdziwienia.

 

                        Gliwice, 9 stycznia 2006 r.

 

 

 

                                                       

                          Wilga w ogrodzie

 

 

Kiedy przyleciałaś nad ranem

żeby pośpiewać mój dom

 

milczałem

jak  motyl

 

Jesteś światłem

przemykającym na palcach

przez bramę

 

wilgą z przejęciem kołyszącą w mojej głowie

cień niepokoju

 

przymknąłem jeszcze oczy

w których sen

otwierał jasne ogrody

 

rodziłem się w ciszy

mojego ciała

 

zdumiony łatwością

z jaką słowa

uczyły się swojego  miejsca

 

na Ziemi.    

                       Gliwice, 30 kwietnia 2013 r.

 

 

 

                                        Ich pamięci poświęcam

 

96 - ciu

 

Zapach jak mgła

chmura

ciał

płynie

z biało - czerwonej 

 

toczą się kamienie

jak krew

oniemiałe z bólu

 

szybuje ptak

rozerwany w strzępy

 

składa się w powietrzu

jak dłonie

modlitwą milionów

 

Płonie

przed  pałacem

 

płonie w każdym domu

cisza

 

i tylko szum skrzydeł

i koniec.

 

 

                                 Gliwice, 26 marca 2011r.

 

 

 

 

Nie płakała

 

W moim śnie

kawałek błękitnego nieba

spadł na łąkę między wrzosy

nie był wodą

i nie był powietrzem

był jak miękka skała

ciepła i elastyczna

wtulił się w trawy i wrzosy

tam gdzie dotykał ziemi

topił ją na niebiesko

nie płakała.

 

 

Gliwice,19 grudnia 2006 r.



Artur Nacht - Samborski
Artur Nacht - Samborski

Pin It