Pisarze.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Najnowsze wiersze Romana Śliwonika

Najnowsze wiersze Romana Śliwonika

 

 


 

Pamięci Jana Pawła I I

Głęboki i rozległy kosmos
A tajemnica
spalająca planety I nas udaje
że lubi pobożną zwyczajność
Tymczasem obdarza niektórych mądrością
która pomaga zrozumieć
Że zanim zostanie się świętym

Trzeba umieć zostać człowiekiem




W chorobie

Pytają
czy widziałeś w tym roku zieleń
tak przyniosła mi bukiet żona
ale czy widziałeś żyjącą zieleń
opisują kolor trawy krzewów i zalążków liści

czy widziałeś sam
czy byłeś na świecie
widziałem przez okno
zapytałem czy była już jesień
zieleń za oknem była jakby owiana
czernią



*  *  *

Dziwią się
że mówię o braku powietrza
ocalającego jak cud

a dla mnie wszystko jest ostre jak piasek
pustyni na której żyję
toteż wszystko jest z piasku
miłość przyjaźń książki teatry
wystarczy czegoś chcieć
i to osypuje się

żeby na chwilę oszukać siebie
piszę wilgotny wiersz
jest tylko dla mnie
do zapomnienia

 

 

Wzorzec

Oblepiony błotem stuleci śmiechem błaznów

smrodem kurtyzan i dziwek
pozostawionych na deszczu Śniegu mrozie
obelgami że to poeta dworski
niosę swoją biedę do stajni gdzie mieszkam
gdzie wolę mieszkać z dala od dworaków kabotynów i grafomanów
czasem godzę się na napisanie fraszki
wierszyk na pochwałę możnych
poeta dworski wracam do stajni
zdrapuję z siebie gówno świata

Ocalam poezję

czasem widać to w czystej liryce
czasem
czasem plamy rosną nowe
nowe
poezję ktoś wymyślił nie dla oczyszczenia
ale dla grzechu

Las

Zawsze o późnym zmierzchu nocą
pamięć lub coś w nas
jest niewiadome lub to o czym
wiedzieć nie chcemy lub jeszcze nie umiemy

zawsze właśnie nocą
rzeczy chroniące się przed światłem
ukazują sprawy ukryte
zaczyna się film
pierwszym obrazem
widzianym z góry
jest mały chłopiec stojący przy oknie
patrzy jak za szybą
zachodzi za lasem wielkie czerwone słońce
i tak jest zawsze
później zaczyna widnieć prawie wszystko
zaczyna się od kobiet
dziewczynka leżąca na dywanie
szeroko rozłożona jak kobieta
pierwsza i nie do końca wyjaśniona tajemnica
ale ważna Bo wyświetla je moje dorosłe życie
a dopiero później są konie które kocham
moje wieczne pomyłki i winy
konie różnie hodowane od karych do płowych i siwych
konie mego życia
kobiety  
aż zostaje kobieta jedna i siwy koń



Niech zdychają poeci

Stoi poeta w polu otwartym
przewiewa go słoneczność
nie wiadomo czy poeta się rozwija
Czy dojrzewa czy czeka

pisze wiersz
poeci bywają różni geniusze rodzą się na salonach
inni gdziekolwiek
To poznaje się po pisaniu

poeta stoi sztywny Czujny
czy nadleci słowik sowa
czy niwelująca wszystko ciemnym wrzaskiem wrona

poeta odziany licho lub z przepychem
czasem trzepoczą na nim strzępy
z tego poety nic nie będzie
ubóstwo nie uczy tylko z latami mędrkuje
dużo takich źle ubranych stoi na polu
komunizm ich karmił kapitalizm grzebie
to widać po czarnym prostokącie

Ciemny dół pomieści wielu
jeśli jest ich za dużo niech zdychają
zamiast straszyć na polach
dusze wrażliwe

 

Bogumiła Wrocławska

 

Komentowanie tego artykułu jest zamknięte

Pisarze.pl
E-tygodnik literacko-artystyczny
Numer 21/12 (92)
ISSN: 2084-6983



Dziś René Magritte

 Zdradliwość Obrazów, Zagubiony Dżokej oraz Terapeuta to najbardziej znane obrazy René Magritte’a.

więcej>>

Coraz więcej listów do Państwa, coraz więcej wierszy, mało prozy, widać, że nie cieszy się ona specjalnymi względami, albo może prozaicy są bardziej skryci, bardziej tajemniczy.




Strona oparta na Joomli