rekomendacje spp 02 2 18

 

 

Wacław Holewiński

Szesnaście historii prawdziwie zmyślonych

miasto niebieskich tramwajowHenryk Waniek ostatnio wydaje sporo książek. Nie wszystkie mi się podobają (a mam do Henryka stosunek specjalny, to u nas, w podziemnym Przedświcie, debiutował „Dziadami berlińskimi”), ale „Miasto niebieskich tramwajów” to książka więcej niż dobra.

W tomie, na który składa się szesnaście opowiadań, mamy to, co ludziom w pewnym wieku (do których sam się już zaliczam) przypaść do gustu musi na pewno: wspomnienie młodości.

 

Arkadiusz Frania

 

Wiersze prawie bez słów

 

jeszczeKim jest Jerzy Hajduga? Księdzem, poetą lub raczej księdzem-poetą. I coraz bardziej awangardzistą, eksperymentatorem. Bez wątpienia też maksymalnym minimalistą, bo powiedzieć, że Jerzy Hajduga używa małej liczby słów, to nic nie powiedzieć. Nie tyle używa najmniej słów, ile mniej niż najmniej albo nieraz prawie w ogóle, do czego przyznaje się sam, najpierw z niejaką nieśmiałością w Cała tam reszta: „są poeci bez słów ba / wśród nich może ja” (s. 9), a później w Ktoś żegna już bez ogródek, dostrzegając przy okazji walory małomówności: „moje wiersze bez słów / coraz więcej mają / do powiedzenia” (s. 33). Najnowszy tomik jeszcze, z którego pochodzą dwa powyższe cytaty, zawiera 40 liryków-oddechów, -muśnięć, -dotknięć wszechświata unerwionym koniuszkiem palca. Tych wierszy nie sposób czytać, trzeba je w sobie rozdzwonić. Gdy zakiełkują w wyobraźni, otworzą się przejścia między rzeczywistościami rozdzielonymi dotąd ścianami przyzwyczajeń. Na autorskim blogu poety możemy przeczytać taką reklamę zbiorku: „W nowym tomie Jerzy Hajduga nie zmienia swojej poetyki, nie dokonuje rewolty. Może tylko zwiększa się kondensacja wiersza, jego zagęszczenie, stężenie frazy, półsłówek” (http://jerzyhajduga.pl/jeszcze-nowy-tom-wierszy-jerzego-hajdugi/#more-1661 – dostęp 15 stycznia 2018 roku). Ta rebelia poetycka Jerzego Hajdugi trwa jednak od jego debiutu, będąc stałym czynnikiem osobowości. Omawiana liryka opiera swoją siłę na angażowaniu czytelnika, którego zadaniem jest odnalezienie w sobie rzuconych na kartkę papieru przeczuć, gdyż fabuła liryczna częściej znika, niż pojawia się i objawia wprost.

 

Kazimierz Sopuch

 

Poeta Stanisław Misakowski OSKARŻA.

 

wfd  Ukazała się w wydawnictwie Adam Marszałek niesamowita książka Stanisława Misakowskiego WFD czyli człowiek, który sam nie wie, kim jest. Książka – pogrobowiec, bo Autor już od 21 lat  leży pochowany w polskiej ziemi w Żyrardowie, a jego wspomnienia pojawiają się wśród nas, powołane do życia przez syna Wiktora Misakowskiego, Irenę Knapik – Machnowską i Andreja Bazylewskiego, którzy ją redagowali jako konsultanci i czuwali, by książka ukazała się w druku.

Książki pod lupą - Ali i Nino

Ali i Nino

Click to download in MP3 format (9.16MB)

Zdzisław Antolski - Dziennik recenzenta (4)

 

OGRÓD UCZUĆ

obok okladkaTwórczość poetycka Janusza Cygana wyrasta z cierpienia, ale jego wiersze pokazują heroiczną postawę człowieka, który mimo inwalidztwa i związanych z nim ograniczeń, nie utracił nadziei. Nie poddał się zniechęceniu i depresji, ale wszystkimi zmysłami chłonie świat przyrody, zachwyca się jego pięknem i stara się oddać je w swojej twórczości poetyckiej. Te światy, własnych przeżyć, doznań przyrody, w przedziwny sposób się splatają się  w jego wierszach, dlatego poeta ma pełne prawo napisać w utworze „do weny”: „poezji przygarbioną łodygą – jestem”. Ten piękny wers dobrze oddaje charakter jego twórczości.

 

Stanisław Nyczaj

 

Nowy ton w liryce

 

kaprysy muz  O wyborze wierszy Krystyny Cel Czuła retrospekcja Stefan Jurkowski (sumując jubileuszowo dorobek kieleckich twórców w grudniu 2014 roku) powiedział: „To bardzo delikatna i refleksyjna poezja. Zakorzeniona w pejzażu, odnosząca się do codzienności, nie poprzestaje na powierzchownych przesłaniach, nie podpiera się samą atrakcyjnością portretowanych konkretów [choć rzeczywistość jest fascynująca i poprzez szczegół pokazuje swoje bogactwo]. U tej poetki wszystko ma bowiem głębokie znaczenie symboliczne. Nic w tych wierszach nie jest zamknięte, choć świat wydaje się i poznany, i niepoznawalny zarazem. To przekonanie jest zapewne motorem i głównym przesłaniem jej poezji.” („Świętokrzyski Kwartalnik Literacki” 2015, nr 1-2).

 

Ewa Maria Serafin

 

Tożsamość industrialna?

O tomiku Ewy Bułgajewskiej-Grygiel „Ucieczka bezgrzesznej”

 

ucieczka bezgrzesznej   Dlaczego powinniśmy kochać tych, którzy tworzą poezję? Bo mówią za nas. Szeptem, modlitwą, krzykiem... Wyrażają nasze emocje, lęki i nadzieje. Powierzają nam swoje najgłębsze tajemnice, dokonują publicznych spowiedzi. Obnażają swoje udręczone dusze. Pozbawieni pancerza ochronnego z konwenansu, zahamowań i społecznej poprawności - są bezbronni, zdani na surowy osąd (bywa, że zbyt pośpieszny, nawet niesprawiedliwy). Często bardziej wrażliwi niż inni – szczególnie odczuwają ból, jaki zadaje rzeczywistość. Przecież oni tworzą także dlatego, że jej zaprzeczają.

 

Karol Czejarek

 

Gombrowicz  prof. Stanisława Żaka

 

proteusz    Nie dziwię się, że Stanisław Żak (rodowity kielczanin, były pracownik naukowy kieleckiej WSP) dużą część swego życia  poświęcił Gombrowiczowi, który WIELKIM pisarzem był. Prof. Żak, którego uważam za bardzo solidnego badacza i porządnego Człowieka – też walczył w tamtym czasie (podobnie jak Gombrowicz) piórem o inną Polskę niż ta, która była przed rokiem 1990.

W 1981 roku założył prof. Żak Klub Inteligencji Katolickiej w Kielcach. W grudniu 1981 r. był internowany, a w  1989 został senatorem i pełnił tę funkcję przez dwie kadencje...